Mam wrażenie, że depresja stała się czymś ‘fajnym’ czymś czym niektórzy zaczęli się chwalić, wstawiając smutne zdjęcia, opisy czy pocięte ręce. Szczerze gdy słyszę, że ktoś mówi mi, że wczoraj miał depresję, bo był smutny, to jest mi po prostu przykro. Ludzie nie wiedzą jak ciężko jest walczyć z tym każdego dnia, tracąc siły na cokolwiek, podczas gdy inni dalej gloryfikują depresje tak jakby było to coś super. Więc:
Depresja to nie są smutne cytaty i opisy na social media, depresja to jest brak zrozumienia i odizolowanie się od wszystkich, brak ochoty na dzielenie się tym co czujesz, bo po co? I tak nikt cię nie zrozumie.
Depresja to nie jest chwilowy smutek, to stan, który ciągnie się miesiącami, a nawet latami i nie widać w nim końca. Przestajesz odróżniać dni i tygodnie, wszystko zlewa się w jedno przytłaczające uczucie.
Depresja to nie wysyłane znajomym pociętych rąk, depresja to chowane rany, w miejscach gdzie ich nie widać, bo nie ma siły tłumaczyć, gdy ktoś zapyta.
Depresja to nie robienie z siebie kogoś innego, ciekawszego, depresja to choroba, która sprawia, że nic nie jest interesujące, nic nie ma już znaczenia, wszystko staje się bezsensowne, dawne pasje cię nie cieszą… już nic cię nie cieszy.
Depresja to nie jest mówienie cały czas o tym jak nam źle, depresja sprawia, że czujemy, że nawet nie zasługujemy na te problemy, tylko je sobie wymyślamy, przecież jesteśmy zerem, kogo to interesujemy? Tymbardziej, gdy i tak jesteśmy odbierani jako leniwi i bez ambicji
Bo depresja to nie jest powód do chwalenia się i zdobywania atencji, to poważna choroba, która doprowadza do ogromnej liczby samobójstw.
Przestańmy nazywać smutek, depresją! Nauczmy się odróżniać swoje emocje i poprawnie je nazywać.
Nie bądźmy obojętni na cierpienie innych. Jesteśmy by sobie pomagać, a nie ciągnąć się nawzajem w dół.
(Żeby nie było, nie uważam, że smutny cytat, zdjęcie ran, powiedzenie, że źle się czujemy czy poproszenie o pomoc równa się z nie posiadaniem depresji i głupotą. Mówię tutaj o zachowaniach, powtarzalnych i występujących często tylko dla uwagi innych. I oczywiście u każdego może to inaczej wyglądać, więc potraktujcie ten post jako moje własne przemyślenia)