W świecie pełnym Carpe diem zawsze będę Memento mori
Keni
will byers stan first human second
Claire Keane
TVSTRANGERTHINGS
Mike Driver
d e v o n
Cosimo Galluzzi
No title available
Peter Solarz
todays bird
macklin celebrini has autism
Show & Tell
art blog(derogatory)

⁂
we're not kids anymore.
trying on a metaphor

titsay
AnasAbdin
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
cherry valley forever
seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Brazil
seen from Malaysia

seen from Malaysia
@naho12
W świecie pełnym Carpe diem zawsze będę Memento mori
Tak bardzo nienawidzę swojego życia, ale nie robię nic by je zmienić. Jestem beznadziejna, leniwa... Ale nie wiem jak mam zmienić moje życie, moje myślenie na temat życia i świata przez depresje i zaburzenia psychiczne jest tak spaczone, że nic już dla mnie nie ma sensu... Ja nie żyje tylko egzystuję. Jest mi tak źle i okropnie... Całe dnie siedzę w domu i oglądam tik toka czy gram w gry... każdy dzień jest taki sam. Non stop... Chciałabym mieć przyjaciół czy chłopaka, z którymi mogłabym spędzać czas... Ale mieszkam na totalnym zadupiu gdzie nie ma tu kogo poznać...mam dość
Jako, że nie chcę robić tego trendu na tik toku... To zrobię go tutaj.
Moje porażki w wieku 21 lat (w lipcu)
1. Zdałam prawo jazdy za 6 razem
2. Nie zdałam matury z matematyki i nie mam siły jej poprawiać
3. Nie umiem się uczyć i szybko tracę koncentrację przez co nie umiem zabrać się za naukę japońskiego czy hiszpańskiego
4. Nigdy nie miałam chłopaka przez co nigdy się nie całowałam iwgl
5. Nigdy nie dostałam kwiatów
6. Chorowałam (a raczej dalej choruje idk) na depresje i ogólnie zaburzenia od 2018 roku
7. Zawsze odstawałam od rówieśników przez co nie mam w realnym życiu nikogo bliskiego
8. Nigdy nie schudłam do wagi jaką chciałam
9. Nie potrafię przestać obgryzać paznokci i skórek przez co są paskudne i obolałe
10. Nie mam pracy i nie mogę jej znaleźć
11. Nie mam własnego samochodu
12. Dalej mieszkam z rodzicami
13. Nie mam żadnego planu na życie
14. Całe dnie siedzę w pokoju i gram w gry czy oglądam tik toka bo nie wiem co ze sobą zrobić
15. Nigdy nie byłam w niczym najlepsza czy chociażby dobra
Carpe diem brzmi pięknie… dopóki nie słyszysz tykania
Cóż... Jednak żyje, nic sobie nie zrobiłam chociaż było blisko. Jest ciężko... Próbuje jakoś poukładać sobie życie, znaleźć pracę... Jest okropnie ciężko. Jedyny plus jest taki że dostałam klucz do pokoju i mogę mieć trochę prywatności. Muszę wziąć się za odchudznie... A teraz moja siostra kupiła takie urzadzenie sodastream czy jakoś tak i mogę robić sobie pepsi zero kiedy chce hihi
Aktualnie leżę w łóżku i próbuje wymyślić jak napisać list pożegnalny xd Co w nim zawrzeć... Eh, ale dalej nie wiem czy mi to wyjdzie na bluzie czy dżinsach... chociaż dżinsy mają mocny materiał to lepiej się zacisną xd
Chcę się zabić... Tylko nie mam kurwa czym. Chcę to zrobić dzisiejszej nocy... Może się powieszę w pokoju... Ale nie mam na czym, na bluzie raczej nie wyjdzie xd Chociaż może gdybym mocno zacisnęła wokół szyi... Eh, mam dość. Po prostu mam dość życia i tej rodziny. Nawet już dostaje jakiś zakaz odzywania się i mówienia w tym domu bo to przeszkadza. Żyć mi się nie chcę..., a może podatnę sobie żyły... To musiałabym zabrać nóż z kuchni, a one i tak nie są mega ostre...no i to ryzykowne że rodzice zauważą... Mam dość, nie wiem co ze sobą zrobić.
Aktualnie wyszłam z domu po 5h grania w Valoranta. Wzięłam książkę do hiszpańskiego z nadzieją, że coś się pouczę, ale...nie mam ochoty i siły żadnej na to, a może to lenistwo. Być może... Mam po prostu problem z nauką i nie umiem się uczyć w ciekawy i przyswajalny sposób i szybko tracę koncentrację. Eh... Wyszłam również z domu aby nie słuchać mojego ojca jak wróci z pracy, że znowu gram i nic nie robię. Chciałam dziś zacząć odchudzanie, ale coś... Zepsułam. Cóż wiecznie wszystko psuje więc zacznę od nowa jutro. Tak bardzo mam siebie dość i swojego życia. Już nawet nie chodzi o to by być chudą, grubą czy jakąś. Ja chciałabym po prostu umrzeć z wygłodzenia bo na inny sposób popełnienia s nie mam siły i psychy chyba xd
Cześć. Znowu tu wracam, jak chyba każdy kto kiedykolwiek tutaj przebywał. Cóż mogę powiedzieć...chyba tyle, że znowu jestem spasiona, pełna problemów mentalnych i emocjonalnych, pogrążona w rozpaczy i smutku egzystując każdego dnia jak roślina w cieniu tuż za zasłoną. Tak bardzo chciałabym coś zmienić w swoim życiu, ale czuję się tak bezradna i bez sił na cokolwiek, że chyba nic się nie zmieni. Mam dość mojego domu, rodziny, w której przystało mi żyć. Jest po prostu bardzo ograniczająca, demotywująca i odbierająca jakiekolwiek chęci do życia. Nie mam ochoty na nic, nawet żyć. Chciałam robić wiele rzeczy w życiu... Nauczyć się japońskiego czy hiszpańskiego, ale nie mam siły tego robić. Poddałam się. Całe dnie jedyne co robię to gram, oglądam filmiki i słucham muzyki byleby tylko zagłuszyć myśli i zapomnieć o tym jak chujowe mam życie... Jedyne co tylko słyszę każdego dnia to jak jestem beznadziejna i okropna. Mam prawie 21 lat, a ojciec traktuje mnie jak dziecko i nawet na wyjazd gdzieś muszę otrzymać zgodę... Mam dość. Chciałabym umrzeć. Szkoda, że żadna z moich 6 prób s nie wyszła. Wielka szkoda, bo tak naprawdę ja już dawno nie żyje w środku, a to tylko skorupa bez żadnych sił i perspektyw. Z depresji i całego tego gówna zaburzeń i chorób psychicznych nigdy się nie wyjdzie... nieważne jak bardzo by się ktoś starał itd. To zawsze wróci...