W lutym planuję popracować nad esejem orbitującym wokół tomu "przeczuwam słodycz" Anny Matysiak (bardzo misternie splecionej książki). Wrócę do mitu o Arachne i tkaninach; o rozpruciu logosu. Poszukam miejsca na statku, przypatrując się stojącemu na brzegu strażnikowi. Ze strachem pomyślę, czy wsiadł na pokład?
"Między somatyczną rozpaczą a trudem przełożenia doświadczenia na język występuje tkanina – szal" (cyt. za Alicja Dusza), słodkie dzieło sztuki.








