Czyli jednak da się prowadzić gospodarstwo domowe na mniej niż 25m2.
Przynajmniej cena jeszcze przyzwoita, bo wczoraj widziałam 17m2 za prawie 400tys.

Kaledo Art
he wasn't even looking at me and he found me
One Nice Bug Per Day
Cosmic Funnies
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
noise dept.
No title available
tumblr dot com

No title available

JBB: An Artblog!

No title available

blake kathryn
No title available
we're not kids anymore.

titsay

⁂
taylor price
dirt enthusiast
i don't do bad sauce passes
AnasAbdin

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Brazil

seen from Malaysia
seen from Türkiye

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Israel
seen from United States

seen from Switzerland

seen from United States
seen from United States

seen from Netherlands

seen from Canada
@grassja
Czyli jednak da się prowadzić gospodarstwo domowe na mniej niż 25m2.
Przynajmniej cena jeszcze przyzwoita, bo wczoraj widziałam 17m2 za prawie 400tys.
Przebywałam dzisiaj dłuższą chwilę (zdecydowanie za długą) w pomieszczeniu, w którym leciał odcinek Stanowskiego sprzed kilku dni na temat nijakiej Pani pseudo-dziennikarz Elizy Michalik.
Sama pierwsze o kobiecie usłyszałam, ale piszę „pseudo”, bo Pan Krzysiu zarzucał jej plagiatowanie. Tylko z tego, co zrozumiałam chodziło o artykuły sprzed 15+ lat.
Nie wiem, czy to wyszło dopiero teraz, czy o co chodzi, ale ciśnie mi się na usta pytanie:
Po co?
Panie „Stnowski”, po co?
Lata temu lubiłam posłuchać, jak mówi o sporcie. No i dobra, w tych materiałach o całej pozostałej tematyce też uda mu się powiedzieć coś zabawnego. Myślałam, że jestem jeszcze młoda i rozumiem dzisiejszy świat.
Też nie z wyboru widziałam dzisiaj chyba najnowszy odcinek Gimpera. Spoko, nic do niego nie mam, przedstawia tylko newsy ze świata internetu.
Ale, kurwa, powoli zaczyna mnie przerażać ten cały internet.
Odpowiadając na „nie podoba się to nie oglądaj” - no pewnie. Zwykle nie oglądam. Nie z wyboru. Ale czasami jak tak już leci w domu, bo ktoś ogląda - posłucham. Bo naprawdę można czasem wynaleźć perełki. Albo się pośmiać. Bo najczęściej jest to już aż tak głupie, że aż śmieszne…
Poza tym nawet jeśli coś jest głupie, a skłania do ciekawych refleksji, to w sumie czemu nie. Może właśnie będę oglądać.
Dostałam rachunek za gaz - za 1 (słownie JEDEN) miesiąc - październik.
606,66 zł
W zeszłym roku maksymalnie zapłaciłam 1 000 zł z małym haczykiem, ale dużo paliłam w kominku, bo gazem nie byłam w stanie nagrzać powyżej 20-21st w te największe mrozy. A i tak grzałam tylko wieczorami, przede wszystkim żeby mieć ciepło w łazience i czasami nocami jak miałam gości, żeby nie marzli w salonie. A rachunki i tak były no raczej nie niskie.
W tym roku uznałam, że wyreguluję kaloryfery (zawory) to może będą wydajniejsze i spróbuję grzać samym gazem, bo męczenie się z rozpaleniem w kominku co rano w tym zimnie w zeszłym roku to był jakiś dramat, a i tak nim się nagrzało to było południe.
Dużo grzałam teraz już w październiku, no ale dużo też nie, bo były takie dni po 20 stopni.
Nawet nie wiem jak to skomentować. Ogrzewanie domu - nie polecam.
Jak się wyspać (kolejnego dnia)?
Jednego dnia wstań, na siłę, wcześniej. Nie rób drzemki w ciągu dnia/nie idź spać wcześniej, bo jesteś zmęczony. Dotrwaj do standardowej pory.
Będziesz spał jak zabity. Obudzisz się i tak wcześnie, ale w porównaniu do poprzedniego dnia będziesz się czuł wspaniale.
Nie polecam.
Dawka motywacji natrafiona z rana w rolkach na insta.
Uwielbiam. 💚
Nieco depresyjnie, ale mój kolorowy charakter przebijać się musi.
A mój weekend wyglądał tak.
P.S.: tutaj nie wygląda to jeszcze tak źle, później było gorzej.
A powyżej winowajcy.
Changes.
Czyżby to był początek większych, życiowych zmian?
Nowe rzeczy zawsze cieszą 😍
Spokojnie, chodzić tak raczej nie będę.
Oczywiście bardziej podobają mi się jasne, ale i tak duży plus dla ciemnych, bo to chyba drugie w życiu buty sportowe, które naprawdę mi się podobają.
Nie mogłam się zdecydować, więc zostawiam obie pary. Jasnych butów mam zdecydowanie za dużo, ale są zbyt ładne, żeby je odesłać.
Miłego dnia 😊🍂
Dla wszystkich! 😊🧡
Bo kto mi zabroni kupić skarpetki (za duże i z chujowego materiału) tylko dlatego, że mają piękne kolory? 💚🧡
#LubięDorosłość
Jednym z elementów mojego prezentu urodzinowego była koszulka Mbappé z Realu. Wyjazdowa, bo mają w tym sezonie piękny kolor. 🧡
No, ale zamawiał ją Młody, bo wiadomo jak to Stary i zakupy przez internet.
Więc zamówił męską S-kę. A ja bym potrzebowała XS, albo nawet S, ale damską. Różnica jest niemała.
No, ale z Adidasa stwierdzili, że koszulka z nazwiskiem i numerem (nawet wybranym spośród dostępnych, prawdziwych, z bieżącego sezonu, w dodatku pewnie cieszącym się największą aktualnie popularnością) jest produktem personalizowanym i nie można wymienić. Swoją drogą korespondencja na ten temat trwała miesiąc. Najpierw stwierdzili, że już za późno, tylko że ja napisałam do nich tydzień po zakupie, w oni odpisali po miesiącu. Whatever.
No, ale skoro nie mogę jej wymienić to wreszcie mogę zacząć ją nosić. 🧡
(Drugie zdjęcie robione prosto po wstaniu z łóżka, bo jeszcze leżąc dostałam prezenty, that’s why nie wyglądam jak milion dolarów)
Dawno nie miałam czasu, żeby poczytać.
PROGRES.
Najważniejszy to ten w głowie.
No i tyle było z mojego dbania o siebie, faszerowania się witaminami i wzmacniania odporności. A myślałam, że to już przeżytek.
Chociaż i tak długo się trzymałam.
Jakbym ostatnim postem wykrakała - w nocy, jeszcze przed północą, myśleliśmy że pies Nam umiera i w ulewę mój Stary pierwszy raz w życiu prowadził moje auto do całodobowej kliniki. Mnie nie dał prowadzić, bo musiał się czymś zająć.
Ale wszystko dobrze się skończyło, temat na szczęście zamknięty.
Dzisiaj musiałam w końcu skosić trawę.
Z nadzieją, że ostatni raz w tym sezonie, ale patrząc na prognozy pogody na najbliższe 2 tygodnie raczej marne szanse.
Przy okazji ogarnęłam też krzaki. Może jakieś 10% krzaków znaczy się. Bo zapełniłam 6 worów bio, a więcej nie wywiozą.
Ale od razu lepiej człowiek się czuje, jak widzi taki ładny, przystrzyżony trawniczek. 😍
Jakby tak się jeszcze pozbyć tych wszystkich chaszczy…
Tak czy inaczej -
to był dobry dzień.
Dużo dzisiaj zrobiłam.
No i wielki dzień w toku.
Po drodze oczywiście wszystko się wypierdoliło 2783728383829283 tysięcy razy.
Ale nie ma tragedii.
Chociaż wszystko jeszcze może się zdarzyć - 11h do końca dnia.