absolutnie, jak dla mnie współczesne filmy polskie dzielą się na dwie kategorie: albo uwłaczające inteligencji, albo historyczno-polityczno-propagandowe typu kurwa smuleńsk czy inne janypawły. seriale też mam wrażenie że w 90% to zagraniczne scenariusze i remaki :/ pewnie też sporo perełek mnie omija ale traumę karolakowo-szycową ciężko przezwyciężyć
tak! specjalnie nie pisałem nic o serialach bo polskie seriale to jest kolejne dno kolejnego dołu, jedyne co mi przychodzi do głowy to “Wojna domowa” ale to leciało 60 lat temu. ale serio w chuj polecam to
myślę, że są filmy historyczne które są mało propagandowe typu “W ciemności” Agnieszki Holland, ale to nadal jest film o Holokauście, czego ja nie jestem w stanie oglądać, mimo że w sumie dużo się zajmuję zagłada na studiach i w jakichś rzeczach naokoło ale na filmach mi wysiada psycha. generalnie te wszystkie filmy typu Ida, Zimna Wojna, to jest jedno wielkie czarno-białe wiadro polskich łez. Ten pawlikowski i smarzowski którzy są takimi Reżyserami przez duże R produkują te historie o bezbrzeżnym cierpieniu i polacy to kochają po prostu. ostatnio wyszło to Boże ciało, które podobno jest dobre, ale ja nie wiem, bo to też jest o korupcji i jakiejś ludzkiej ohydzie, lewaki kochają Kler ale polskiej pedofilii też mam po uszy już serio. jedyne co mi się jakoś tam podobało pamiętam to ten film o Paktofonice ale byłem wtedy w gimnazjum, więc nie wiem czy teraz bym miała taką samą opinię. i “ostatnia rodzina” o beksińskim no ale lkjflkdsfg tam też jest tylko cierpienie, samobójstwo i zabójstwo i w ogóle beksiński był zjebem. więc jak oglądasz polski film to albo płaczesz ze smutku albo płaczesz bo jest tak obrzydliwie zły że bardziej się nie da. generalnie już tylko można płakac w tej p*olsce