Nadzieja nie zawsze krzyczy. Czasem szeptem przypomina ci, że mimo wszystko jesteś wciąż tutaj.
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from Italy
seen from Argentina
seen from China

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from China
seen from China
seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from China
seen from China

seen from United States

seen from Romania

seen from Greece
seen from Martinique

seen from United Kingdom
seen from United Kingdom
seen from China
Nadzieja nie zawsze krzyczy. Czasem szeptem przypomina ci, że mimo wszystko jesteś wciąż tutaj.
szeptam Ci głośno, że
ciężka ta dorosłość
Zapiski z granicy 3: Od zawsze za blisko
To się zaczęło… od niczego.
Od kilku słów, które zostawały dłużej niż powinny.
Od spojrzeń, których nie dało się nie poczuć.
Od ciepła w głosie, które nie było neutralne.
Byliśmy sobie dziwnie znajomi.
Jakby skóra znała już tę drugą.
Jakby nasze dłonie
zawsze wiedziały, gdzie wylądować przez przypadek.
Minęło pół roku,
a to wciąż się tli.
Nie wypalamy się,
choć nie podsycamy, a może jednak?
Nie trzeba mówić.
Wystarczy być — gdzieś blisko.
Między Tobą, mną, nimi.
W przestrzeni, której nikt nie rozumie,
a my i tak się rozpoznajemy.
Jak szept w tłumie.
Jak powietrze drżące między dwoma ciałami,
które nie powinny pamiętać się tak dobrze,
a jednak pamiętają wszystko.
Wszystkie wspomnienia które musieliśmy schować. Powrócą z nocnym smutnym szeptem.
104 & 10/08/23
- Jebać taką miłość - był już na skraju załamania. - Jesteśmy nastolatkami - szepnęłam, słabo się uśmiechając - Trzeba jebać wszystko.
szepcz mi, że mnie kochasz nawet jeśli to nieprawda, błagam spróbuj mnie okłamać
Wspomnienia... Największy skarb każdego człowieka. Cichutki szept minionych chwil, trwających przez całe życie. Każde z nich ma swoisty ładunek emocji. Każde jest unikalne, sentymentalne, a zarazem ulotne... Te najcenniejsze zamieszkują w naszych sercach, ale każde z nich pachnie tęsknotą za chwilą, zdarzeniem, osobą... © Izabela
Znowu moje uczucia są spychane na najdalszy plan… Jakby były niczym więcej niż szeptem w chaosie, cieniem w blasku ich wygody. Ale ile można milczeć, gdy serce krzyczy, a cisza staje się ciężarem, który dławi każdy oddech? Czy kiedykolwiek nadejdzie moment, w którym to, co czuję, przestanie być niewidzialne?