Ten początek mamy wspólny, ponieważ wszyscy zakochani są genialni. Kiedy nas dopada miłość, mówimy od rzeczy, nie śpimy, a odtrącony amant w skrajnym wypadku urżnie się w trupa.
Bohumil Hrabal
"Piękna rupieciarnia"


#batman#dc#dc comics#bruce wayne#tim drake#dc fanart#batfamily#dick grayson#batfam



seen from China

seen from Malaysia

seen from Canada
seen from China

seen from Canada

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from Malaysia

seen from T1

seen from Malaysia
seen from China

seen from Brazil

seen from Germany

seen from Norway
seen from Russia
seen from China
seen from United States

seen from Canada
Ten początek mamy wspólny, ponieważ wszyscy zakochani są genialni. Kiedy nas dopada miłość, mówimy od rzeczy, nie śpimy, a odtrącony amant w skrajnym wypadku urżnie się w trupa.
Bohumil Hrabal
"Piękna rupieciarnia"
Są takie zjawy dalekie, odległe (kartki wydarte z dziecięctwa i wspomnień), w snach gdzieś powstały i teraz nadbiegły, żeby się w ciszę wgryźć i wrócić do mnie... Są takie zjawy dalekie i znane, które wracają w jaźni odrodzone, które wracają (i wierzę w nie święcie), w zmierzchu srebrzysty uwikłane więcierz... ......................................... Dni wymyślone w półciemnych pokojach (drżą ciemną krepą firanki wiejące) i w szarym pyle zgęstniałego kurzu tarza się ciemne, zmierzchające słońce... Pokój jest stary, cichy, staroświecki (wiszą portrety jakichś znanych twarzy, na których widok serce w piersi tłucze i których oczy wrzątkiem serce parzą). Cicho brzęczące stare fortepiany grają dostojnie, cicho i powoli, a po portretach w ścianę wprasowanych łzy kapią szare... łzami serce boli... Pod wieczór świece się palą w lichtarzach, żółte jak tego dnia (którego? nie wiem) i ręce, noce witające bledzią, brodzą po kurzu nieustannym siewie. Potem przychodzi długi cień po ścianie, w starym cylindrze gość nieokreślony, przyjdzie znów bębnić noc na fortepianie i wstawiać kwiaty japońskie w wazony. jesień 38 r.
Krzysztof Kamil Baczyński, Chore myśli
STEFAN DYMITER - CORORO
W maju przypada rocznica Jego urodzin, zmarł 2002.
Legendarny uliczny skrzypek, którego w latach 1990-2002 zawsze wypatrywałem odwiedzając mój ukochany wtedy Kraków. Zachwycał talentem, umiejętnościami, osobowością, niezwykłym uśmiechem. Mimo wielu nieszczęść, jakie go w życiu dotknęły, był zawsze gotowy dawać przechodniom radość i piękno cudownej muzyki płynącej z pod jego magicznych palców.
Był niewidomy,leworęczny, ale nie to stanowiło o jego wybitności. Grał mimo poważnego inwalidztwa kończyn górnych (również rąk i palców). Dźwięki łapał dwoma palcami (kciukiem i środkowym) z pozycji nachwytu, a smyczek trzymał wciśniętym między włosie i drzewiec,kciukiem. Czy jest jeszcze gdzieś taki skrzypek? 🤗🌷
"Najwyższy" dał Stefanowi talent - wybitny słuch muzyczny,ale pozbawił go narzędzi (sprawnych palców i nie tylko), aby mógł zaistnieć jako wybitny skrzypek. Grając "Czardasza Montiego" nie mógł wykorzystać wielu technik grania, bo nieszczęsny los odebrał mu te możliwości. Słuchając Cororo ("ślepiutkiego"), Zbigniew Wodecki miał łzy w oczach,bo wiedział, że ma przed sobą niesprawiedliwie potraktowanego przez los geniusza.
fot. Adam Drogomirecki
“Od wariata różni mnie jedynie to, że ja nim nie jestem!”
~Salvador Dali
Chociaż jak syreny budzą mnie o tobie sny Jedno wiem na pewno nie chciałbym bez Ciebie... żyć
Artur Rojek “Syreny”
Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz, rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię.
Johann Wolfgang von Goethe
Różnica między głupotą a geniuszem polega na tym, że geniusz ma swoje granice.
Jonas Jonasson “Analfabetka, która potrafiła liczyć”
Łącząc w sobie geniusz i dzieciństwo, wyprzedził przyszłość i w wieku nadziei budzi już wspomnienia.
Życie Liszta, Guy de Pourtales