"Prey of Ravens" (1888) by Marceli Harasimowicz (Polish;1859–1935), oil on canvas, Lviv Art Gallery, Lviv, Ukraine

#dc#dc comics#batman#dick grayson#bruce wayne#tim drake#batfam#dc fanart#batfamily



seen from Mexico
seen from China

seen from United States
seen from Mexico

seen from United States
seen from Malaysia
seen from Canada

seen from Canada
seen from China

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Norway

seen from United States
seen from Mexico
seen from Egypt

seen from Malaysia
seen from Malaysia
seen from Japan

seen from United States
seen from Canada
"Prey of Ravens" (1888) by Marceli Harasimowicz (Polish;1859–1935), oil on canvas, Lviv Art Gallery, Lviv, Ukraine
Była sobie miłość
Była sobie miłość to tytuł najnowszej powieści Cezarego Harasimowicza, autora takich książek, jak: Miejsce odosobnienia; Saga, czyli filiżanka, której nie ma; Mirabelka.
Nagroda Literacka m.st. Warszawy - relacja
W niedzielę, 9 czerwca, byliśmy świadkami jednego z ważniejszych wydarzeń literackich, jakimi żyje stolica – ogłoszenia laureatów Nagrody Literackiej m.st. Warszawy. Tradycja tej nagrody sięga 11 lat wstecz, do roku 2008, kiedy to wyłoniono pierwszych jej laureatów, wśród których figurują tak ważne nazwiska, jak choćby Janusz Głowacki, Maciej Wojtyszko, Ignacy Karpowicz czy Hanna Krall.
Październik w Sosnowcu
Książka: „Mirabelka” Autor: Cezary Harasimowicz Data spotkania: 28.10.2018 Miejsce spotkania: Herbaciarnia Marzenie, ul. Grochowa 1 Sosnowiec Godzina spotkania: godzina 15:00 Osoba kontaktowa: Tomasz Pawlik, [email protected]
Z Cezarym Harasimowiczem − scenarzystą, aktorem i pisarzem o jego najnowszej książce „Miejsce odosobnienia” rozmawia Tomasz Pawlik....
„Miejsce odosobnienia” to tytuł thrillera politycznego aktora Cezarego Harasimowicza, w którym zabiera on czytelnika w świat polity...
Polecamy lekturę recenzji jak i samej książki!
9 KURATORÓW / 9 PYTAŃ - wywiad dla ArtBazaar
„Wystawa zrodzona z inicjatywy grupy studentów historii sztuki Uniwersytetu Warszawskiego i studentów Wydziału Sztuki Mediów warszawskiej ASP jest wydarzeniem bezprecedensowym, nie tylko w obszarze życia akademickiego obydwu warszawskich uczelni. Pomyślana jako „ćwiczenie kuratorskie”, w którym nie ma mowy o wyborze „swojego artysty” i „swojego kuratora”, a więc nie ma też wybranych i wykluczonych, okazała się w istocie poważnym wyzwaniem.(...)
Ani jedni, ani drudzy nie ukończyli jeszcze studiów; ich prawdziwy debiut zawodowy nastąpi najwcześniej za rok, lecz doświadczenie zdobyte zarówno w trakcie teoretycznych dyskusji, jak i w procesie osiągania konsensusu i wspólnego budowania obszaru negocjacji, już dziś wyprowadza każdego uczestnika poza ramy definicji przyjętych w salach wykładowych Uniwersytetu i w mistrzowskich pracowniach Akademii - na teren niemożliwy do zdefiniowania i od nowa rozpoznawany. Na teren, gdzie sztuka dopiero się staje.”
Anda Rottenberg, fragment wstępu do katalogu wystawy
Dziewięciu kuratorów odpowiada na dziewięć pytań dla ArtBazaar:
1.Skąd pomysł na wystawę?
Ewa Kędziora: Zrodził się z potrzeby nawiązania współpracy pomiędzy dwoma środowiskami akademickimi. Wszyscy jesteśmy na czwartym roku i myślimy, co dalej. Jest to próba wejścia w środowisko profesjonalistów, próba zmierzenia się z praktyką oraz próba wyeksponowania młodych talentów.
2.Dlaczego to robimy?
Mateusz Bzówka: Jest to szansa dla nas – kuratorów. Szansa na wypromowanie siebie i nowych nazwisk na rynku młodej polskiej sztuki.
3.Czy po wystawie pozostanie jakiś materiał, wydawnictwo?
Ewelina Klećkowska: Zostanie wydany katalog, roześlemy go do różnych instytucji i osób pomagających przy organizacji wystawy. Katalog to namacalny ślad naszej pracy oraz zaangażowania. Prócz zdjęć nawiązujących do twórczości artystów znajdą się tam również teksty teoretyczne na temat samej wystawy.
4.Czemu pałac Branickich?
Karolina Weber: Centrum Warszawy – Centrum kultury. Pałac przeznaczony do remontu kojarzy się z nieoszlifowanym diamentem. Ta metafora dotyczy nas wszystkich – trzydziestu czterech zaangażowanych osób.
5.Jak wygląda praca w tak dużym gronie kuratorów?
Maria Pallado: Dziewięć osób to strasznie dużo. Na szczęście udało nam się dobrze podzielić obowiązki, co sprawiło, że praca upływała w świetnej atmosferze: szybko rozwiązywaliśmy kwestie sporne i konflikty. Dzięki temu w ciągu kilku miesięcy staliśmy się „jednym ciałem kuratorskim”!
6.Jak wyglądała współpraca ze studentami ASP?
Petra Skarupsky: Współpraca z artystami wiele mnie nauczyła. Pomogła mi wypracować własny rytm pracy kuratorskiej, a także pozwoliła stać się uczestnikiem procesu twórczego. Starałam się znaleźć równowagę pomiędzy wspieraniem artysty a pozwoleniem mu na samodzielną wypowiedź. Mam nadzieję, że się udało.
7.Co było najtrudniejsze w przygotowaniu wystawy?
Julia Harasimowicz: Nie będąc związanym z żadną instytucją – pozyskiwanie funduszy. Dla większości z nas to było też pierwsze spotkanie artysta – kurator, o kompromisie nie było mowy: musiał powstać „produkt” zadowalający dwie osoby.
8.Na czym opiera się koncepcja wystawy?
Milena Soporowska: Koncepcja wystawy opiera się na próbie reaktualizacji filozoficznego pojęcia „światoobrazu” w postaci dzieł sztuki. Sztuka stanowi tu jedną z wielu dziedzin, która nie tylko może dokonać jego wizualizacji, ale również stać się polem do jego krytycznego opracowania. Chcieliśmy tym samym zainteresować trudną twórczością Heideggera nie tylko samych studentów ASP, ale również przychodzącą na wystawę publiczność.
9.Co dalej, gdy projekt się skończy?
Magdalena Szary: Zyskaliśmy doświadczenie w bezpośredniej pracy z artystami. Mam zamiar robić dalej wystawy.