Wiesz, nie wyprzesz się korzeni, choć byś się zmienił,
Ale nie zmieniasz tu nic, to Cię przytłacza,
Szarość codziennego dnia, w kółko wciąż przetaczasz
I błędne koło zataczasz, na dno się staczasz.
Chcesz na mordzie zaciesz, potrzebne Ci pieniądze - kradzież -
To nie jest wyjście, myślisz - może wyjdzie -
Nie myśląc o bliskich krzywdzie i o łzach matki.
Co to mało takich? Historia zna takie przypadki.
Niejeden, nie drugi patrzył na swój świat zza kratki.













