To be fair, this blog is for me. I’ve contemplated writing it numerous times. I’ve started and stopped, deleted, and rewritten so many times what I wanted to say. So, we will start with some history of me and then I’ll share my stories. Just please leave my #MaddiK so people can read more if they don’t hate it.
I’m Maddi K. Been living life for like 26 ish years. I write like I talk, so be warned. I won’t lie about myself to you all, because you’re people on the internet.
I’m young, divorced, educated and pretty awesome. I’m not ugly but I’m chubby. I’ve come to be okay with that (usually). This blog may get confusing but that’s mostly because over the past 26 ish years, and more expressively the last 2 years, my life has gotten confusing.
Overall, this will be about my life, including my sexual escapades (which are numerous and can be hilarious).
Feel free to ask questions to my inbox-I’ll always take requests with what you wanna read or answer what you want to know.
Bohaterowie : Niall Horan, Liam Payne, Zayn Malik, Harry Styles, Louis Tomlinson i inni.
miłego czytania życzę.
Po raz kolejny szliśmy w piątkę tym samym turkusowym korytarzem. Na ścianach wisiały wielkie ramki ze zdjęciami mężczyzny, który miał odbyć z nami dzisiejszy wywiad. Wszyscy uśmiechali się do nas nieszczerze myśląc pewnie, że są idealnymi kłamcami. Nienawidziłem tego. Choć widziałem to prawie codziennie, nie potrafiłem się przyzwyczaić. Nie znoszę zakłamanych ludzi, a spotykam się ostatnio tylko z takowymi. To powoli mnie dobija.
Ochroniarz, chyba jako jedyny pośród całego tego zamieszania wyglądał na zwykłego, miłego człowieka. Spokojnie prowadził do dobrze nam już znanych drzwi w kolorze przypominającym ciemnoczerwone wino Bordeaux. Dobrze wiedziałem co za nimi jest. Kilkadziesiąt fanek wykrzykujących raz po raz nasze imiona. Zdecydowanie przywykłem do tego widoku. Kiedyś to wszystko budziło we mnie podziw, piski wrzeszczących nastolatek wywoływały na moich ustach uśmiech, a ich szczęśliwe twarze powodowały, że w moim sercu robiło się ciepło. Podobno co za dużo to nie zdrowo, może dlatego nie czułem już tej radości bycia "ideałem" nastolatek.
Jak mówiłem weszliśmy do studia przepełnionym przez słodkie blondynki, brunetki, szatynki i te, których włosy przypominały kolor marchewki. Z pewnością Louis'owi by się spodobały, gdyby nie to, że jego serce było otwarte tylko i wyłącznie dla Harry'ego. Gdy przywitaliśmy się z Allanem - prowadzącym usiedliśmy na wygodnej sofie i ..
Gdy rozpoczął się wywiad po prostu odpłynąłem. Byłem wyjątkowo padnięty po wczorajszej imprezie, więc próbowałem na chwilkę odpocząć.. Niestety prowadzący przez cały czas się mnie o coś pytał, więc nie było mowy o spokoju.. Minęło już może 30 minut tej męczarni, i gdy myślałem, że już kończymy szanowny pan Carr wymyślił, że odpowiemy Piszczałkom na pytania..
Pierwsze było skierowane dla Zayn'a, drugie dla Harry'ego, a następne dla Louisa. Miałem nadzieję, że nikt będzie pamiętać o niskim chłopczyku, niestety przeliczyłem się. Wysoka brunetka o zielonych oczach zapytała : "Co byś zrobił gdyby zostało ci ostatnie pięć sekund życia.? Co byś wtedy zrobił.?" Bez zastanowienie więc powiedziałem :
"Gdybym miał ostatnie pięć sekund zrobiłbym pewnie coś, na co nigdy bym się nie odważył.. Coś, co gdy tylko o tym pomyślę zapiera mi dech w piersiach, serce przyspiesza, a policzki oblewa szkarłatny rumieniec. Coś, o czym myślę dniami i nocami. Coś, co śni mi się w nocy, a potem nie chcę wylecieć z głowy przez następny miesiąc.
Gdybym wiedział, że nie zostało mi już dużo czasu do końca po prostu zrobiłbym to na co mam cholerna ochotę już o jakiegoś czasu.
Poczułbym jego malinowe usta na swoich. Rozkoszowałbym się jego delikatnymi wargami. Ciepło jego ust ogrzałoby moje. Przeczesałbym delikatnie jego lekko kręcone włosy. Dotknąłbym czule zaróżowionego policzka i niechętnie się od niego oderwał, ale tylko dlatego by popatrzeć w jego idealnie brązowe oczy. Zatopić się w nich jak w oceanie najlepszej na świecie czekolady. Lekko się do niego uśmiechnąć i wypowiedzieć prosto w jego usta krótkie kocham cię po czym znów zasmakować tych doskonale pasujących do moich warg. Przysunąłbym się do niego bliżej, by jego zapach dotarł do moich zatok i zamącił w umyśle. Odurzony jego subtelnymi perfumami złączyłbym jego palce z moimi. Nasz całus trwałby jeszcze kilka minut. Przycisnąłbym go do ściany i podniósłbym mu koszulkę, by spojrzeć na jego nieskazitelny kaloryfer. Subtelnie sunąłbym opuszkami palców po jego brzuchu, plecach wprawiając go tym w szaleństwo. Spojrzałbym mu ponownie w oczy i zobaczyłbym w nich pożądanie. Znów wpiłbym się w jego karmazynowe usta, lecz z czasem pogłębiałbym pocałunek. Gdyby nasze oczy znów się spotkały widziałbym, że jest mu dobrze. Ustami schodziłby coraz niżej. Na szyi pozostawiłbym po sobie miliony malinek, które sugerowałyby, że jest on tylko i wyłącznie mój. Skradałbym mu buziaki na szyi, obojczykach, klatce piersiowej, brzuchu, aż dojechałbym do jego czułego miejsca. Stałoby się tak dopiero, jeżeli udałoby mi się pokonać jedna przeszkodę. Mianowicie musiałbym odpiąć jego znakomicie dopasowane spodnie, a potem zsunąć ulubione bokserki. To stanowczo nie stawiałoby problemu, ale teraz to on chciałby przejąć kontrolę. Doprowadziłby mnie do takiego stanu, że jedyne na co byłoby mnie stać to ciche oh, Liam. "
Wtedy coś wyrwało mnie z rozmarzenia i zdałem sobie sprawę, że powiedziałem to wszystko na głos. Zdezorientowane miny chłopaków, przerażone miny fanek, zaintrygowana twarz Alan'a i ta najważniejsza - pełna pragnienia i żądzy twarz mojego kochanego Daddy'iego.
Nie wstydziłem się tego co powiedziałem. Chciałem to powiedzieć. Może to był znak, może miałem to w końcu wyznać. Na koniec odparłem tylko :
" Oj, przepraszam, to miało być tylko pięć sekund.. Ale tak sięgnąłbym po jego serce."
Dotarła do mnie tylko głucha cisza. Każdy być jeszcze trochę oniemiały to tym co powiedziałem, ale bez przesady, mogliby się już otrząsnąć..
W końcu odezwała się jakaś dziewczyna :
" A ty Liam, gdybyś miał ostatnie pięć sekund, co byś zrobił.? "
Usłyszałem tylko jego : " Właśnie to. " i ..
I wtedy stało się coś czego nigdy się nie spodziewałem. Poczułem jego malinowe usta na swoich. Rozkoszowałem się jego delikatnymi wargami. Ciepło jego ust ogrzewało moje...