3 dni od zaczecia.
Samotnosc po kolejnym dniu. Gdyby nie to ze mnie podwiozla na miejsce to byloby kolejne spoznienie. Na miejscu znowu olewanie jakby cie nie bylo. Dlaczego? Przeciez sie starasz byc zauwazalnym...Nic nie dziala, komepletnie nic. Jestes kolejny raz powietrzem. Niby nowe miejsce i nowy start ale znowu to cos kaze ci zamknac w sobie cala swoja osobowosc i nie wyrozniac sie. “Badz niewidzialny”mowi...











