Mazurek z kajmakiem, bakaliami i gorzką czekoladą
W ubiegłym roku na Wielkanoc - którą z powodu pandemicznych obostrzeń spędziłyśmy z Córką same w Warszawie - upiekłam kilka ciast.
Między innymi mazurek z kajmakiem, mieszanką orzechów i suszoną żurawiną oraz czekoladą, czyli ulubionymi przysmakami mojej jedynaczki.
Jeśli dobrze się przyjrzycie, zobaczycie odłamane rogi kruchego spodu. To krypto działalność dziecka, z niecierpliwością oczekującego na świąteczne wypieki. Jeszcze czekolada nie zdążyła zastygnąć...
W tym roku na kilka wielkanocnych dni wybrałam się do Mamy na Mazury. Obawiałyśmy się tego spotkania ze względu na COVID-19 - ja martwiłam się o nią, ona truchlała o mnie - ale tęsknota przeważyła. Uznałam, że skoro przestrzegam restrykcyjnie nakazów i zakazów, to ryzyko zakażenia - choć istniejące - jest minimalne.
Rodzicielka upiekła trzy mazurki: pomarańczowy, kajmakowy i czekoladowy, i każdy z nich misternie ozdobiła. Gdy żył Tata robiła ich jeszcze więcej. Lubię wszystkie. Zazwyczaj jem jeden po drugim, poprawiam sernikiem i babką panettone. A potem od nowa. Po Wielkim Poście wszystkie smaki eksplodują w ustach i mózg zalewa się serotoniną.
Lecz gdy wracam do stolicy i wieczorem, po pracy zaparzam sobie czajniczek earl greya, nakładam na talerz Mamine ciasta i zatapiam w nich zęby, smakują jeszcze lepiej.
Jest w nich dom rodzinny ze wszystkimi znanymi od lat kątami i zapachami, jest beztroska szczenięcych lat i wspomnienia, które za wszelką cenę próbuję ocalić...
Składniki:
Ciasto 250 g mąki pszennej 250 g mąki kukurydzianej 150 g cukru pudru 400 g zimnego masła płaska łyżeczka soli duże jajko 2 łyżki zimnego mleka
Wierzch puszka słodzonego skondensowanego mleka garstka blanszowanych migdałów garstka orzechów laskowych garstka orzechów włoskich garstka solonych orzechów ziemnych garstka rodzynków garstka suszonych żurawin 100 g gorzkiej czekolady (min. 64% kakao) 100 ml kremówki
Wykonanie:
Kajmak Puszkę ze skondensowanym mlekiem włożyć do garnka z wodą (puszka musi być nią pokryta). Gotować przez dwie godziny na niedużym gazie, co jakiś czas sprawdzając czy nie trzeba dolać wody. Po wyznaczonym czasie wyjąć puszkę z wody i pozostawić do ostygnięcia.
Można wykorzystać gotowy kajmak, to znacznie praktyczniejsze. Zawsze sobie obiecuję, że już ostatni raz sama gotuję mleko, bo po pierwsze trwa to długo, a po drugie nie mogę się potem doszorować garnka.
Ciasto Mąkę z cukrem i solą przesiać na stolnicę, dodać zimne masło i siekać je nożem do momentu, gdy całość będzie przypominać kruszonkę. Dodać rozkłócone jajko i szybko zagnieść ciasto, nie przepracowując go, bo zacznie się kleić i topić. Można to zrobić w robocie kuchennym. Z ciasta uformować kulę, owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 30-60 minut.
Dużą blachę wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować na grubość 4-5 mm, przenieść na blachę, wylepić spód oraz boki, można je ozdobić “szczypnięciami”. Ponakłuwać widelcem.
Piec w temperaturze 190ºC przez ok. 30 minut lub do złocistego koloru. Po wyjęciu z piekarnika zostawić do ostygnięcia.
Bakalie Rodzynki i żurawiny zalać ciepłą wodą i odstawić do napęcznienia na 10 minut. Odcedzić na sicie.
Jeśli mamy orzechy laskowe ze skórką, trzeba je uprażyć na suchej patelni, a następnie przełożyć do kuchennej ściereczki, zebrać jej rogi i intensywnie pocierać orzechy o siebie. Po otwarciu wyjąć czyste orzechy.
Pozostałe orzechy (z wyjątkiem arachidowych) również delikatnie uprażyć na patelni, aby zyskały wyraźniejszy smak.
Polewa czekoladowa W ceramicznym naczyniu umieścić połamaną czekoladę i kremówkę. Wstawić do mikrofalówki na 30 sekund, wyjąć i energicznie wymieszać. Jeśli trzeba wstawić ponownie na 30 sekund, wyjąć i wymieszać do uzyskania lśniącej, jednolitej masy. Przełożyć do woreczka strunowego i szczelnie zamknąć.
Na upieczone ciasto wyłożyć równomiernie kajmak i dokładnie rozsmarować. Obsypać orzechami, rodzynkami i żurawiną. W woreczku z masą czekoladową odciąć koniuszek i wyciskać na wierzch mazurka w kratkę lub inne wzory.








