#character -> Jaka jest Twoja postać? Pod względem charakteru, zachowań, kontaktów z innymi, dominacji/uległości i o czym tylko jeszcze pomyślisz. Poznajmy się lepiej!
☾ ✧・゚: *✧・゚:* -ˋˏ ༻✿༺ ˎˊ- *:・゚✧*:・゚✧☽
❦
♫ ♪ ♪ ♫ ♩ ♬ ♭ ♮ ♯
┍━━━━━♥♠♣♦━━━━━┑
┕━━━━━♥♠♣♦━━━━━
Jaka jestem?
To zależy, kto pyta.
I z jakiego powodu.
Bo są pytania zadawane z ciekawości…
i są takie, które próbują znaleźć szczelinę.
A ja od dawna nie jestem już szczeliną.
Jestem konstrukcją.
Zbudowaną z wyborów, których nie chciałam podejmować.
Z charakteru?
Z pozoru chłodna. W rzeczywistości ... gorąca jak żelazo tuż przed uderzeniem młota.
Nie unoszę głosu. Nie muszę.
Ludzie, którzy krzyczą, zazwyczaj nie mają nic do powiedzenia.
Ja wolę szept.
Szept ma to do siebie, że zmusza innych do pochylenia się bliżej.
A kiedy są już blisko…
łatwiej dostrzec ich słabości.
Zobaczyć ich prawdziwymi.
Bez szkicu iluzorycznych wyobrażeń.
W relacjach?
Nie wierzę w przypadkowe spotkania.
Wierzę w konsekwencje.
Każdy, kto pojawia się w moim życiu, coś wnosi — albo coś zabiera. Jest nauką. Kolejnym doświadczeniem.
Czasem jedno i drugie jednocześnie.
Nie jestem łatwa.
Nie jestem też niemożliwa.
Jestem… wymagająca.
Od innych — lojalności.
Od siebie — lekkiej perfekcji.
A w tym wszystkim na trampolinie własnej wrażliwości.
I może właśnie dlatego ludzie albo zostają przy mnie na długo…
albo uciekają szybciej, niż zdążę zapamiętać ich zapach.
A dominacja i uległość?
Och.
Tu robi się ciekawie.
Nie jestem kobietą, którą można zamknąć w jednym słowie.
Nie należę do żadnej z tych kategorii w sposób oczywisty.
Lubię kontrolę.
Ale jeszcze bardziej lubię moment, w którym ktoś myśli, że ją przejął.
To bardzo pouczające doświadczenie — dla obu stron.
Bo widzisz…
uległość bywa najdoskonalszą formą dominacji.
A dominacja — najsubtelniejszym rodzajem zaufania.
Więc jeśli ktoś naprawdę chce mnie poznać w tej materii…
niech przyniesie kajdanki.
Zobaczymy wtedy, kto je komu założy…
i kto pierwszy zapomni, gdzie jest klucz.
Zachowania?
Mam w sobie coś z artystki i coś z sędziego.
Tworzę — bo muszę.
Oceniam — bo potrafię. Bo moje życie było jedną wielką formą oceniania mnie.
Potrafię być czuła.
Potrafię być bezlitosną Królową Lodu.
Czasem w tym samym zdaniu.
A kim jestem naprawdę?
Jestem kobietą, która przeżyła zbyt wiele, żeby wierzyć w niewinność…
i zbyt mało, żeby przestać wierzyć w sens.
Jestem Damą Trefl.
Kartą, którą niektórzy chcą mieć w rękawie…
a inni boją się wyciągnąć z talii.
I jeśli już mnie poznasz —
naprawdę poznasz —
to pamiętaj...
(Zazwyczaj) nie gram w gry, których nie mogę wygrać.
A jeśli gram…
to znaczy, że stawka jest warta wszystkiego. ♣️













