ill love u forever pory u were 1 of the truest loves of my life and i miss u sm alrdy... u crazy passionate whirlwind of a dog. i love u so much

#dc comics#batman#dc#tim drake#batfam#batfamily#bruce wayne#dick grayson#dc fanart


seen from United States
seen from United States

seen from Brazil
seen from United States

seen from United Kingdom

seen from United Kingdom

seen from Belgium

seen from United States

seen from Netherlands
seen from China
seen from China

seen from Brazil

seen from Netherlands
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from Russia
seen from China
ill love u forever pory u were 1 of the truest loves of my life and i miss u sm alrdy... u crazy passionate whirlwind of a dog. i love u so much
Happy pride month!
Do tej pory myślałam,że znajdę osobę która mnie zrozumie i pokocha ale widzę,że to niemożliwe.
Naleśniki z porami, szpinakiem i ricottą
Skończyłam czytać tetralogię Eleny Ferrante i czuję nieokreślony smutek. Od dłuższego czasu niemal każdy wieczór spędzałam z bohaterkami powieści i nagle ktoś mi je zabrał. A one jeszcze trwają we mnie... Noszę wewnątrz ich dramaty, lęki, fascynacje, ambicje, rozwarstwienia.
Rozmyślam o ich losach w kontekście swojej - niekrótkiej już przecież - ścieżki życia, znajduję punkty styczne, a nawet spójne płaszczyzny, podobne kamienie pod nogami, potknięcia, dezorientację w terenie. Czyżby wszystkie kobiece byty były aż tak podobne?
Za dzień lub dwa melancholia minie. Znów zainteresują mnie garnki, przepisy i kolejny serial na Netfliksie.
Tymczasem głową i sercem jestem jeszcze w Neapolu.
P.S. Naleśniki są znakomite!
Składniki:
Naleśniki 3 szklanki mąki pszennej (typ 550) szklanka mleka ok. 2 szklanki wody gazowanej 2 jaja (lub 3 małe) 1/3 kostki masła pół łyżeczki soli
Farsz z porów, szpinaku i ricotty 2 pory 200 g młodego szpinaku 3-4 ząbki czosnku 180 g ricotty pół szklanki śmietany 18% garść ostrego sera 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej sól i czarny pieprz do smaku
Wykonanie:
Naleśniki Mąkę przesiać do naczynia o wysokich ściankach (używam specjalnego naczynia z uchem i nakładką przeciw pryskaniu), dodać sól. Partiami wlewać mleko, a potem wodę, cały czas mieszając mikserem. Gdy ciasto osiągnie gęstość śmietany przestać dolewać płyn i bardzo dobrze zmiksować, aby nie było grudek.
Kiedy ciasto będzie gładkie, wbijać po jednym jajku i dalej miksować. Dolać kolejne partie wody, a na koniec roztopione masło, miksując cały czas. Odstawić na ok. 10 minut.
Patelnię lub dwie bardzo dobrze rozgrzać, opędzlować niewielką ilością tłuszczu (używam oleju rzepakowego), wlewać po chochli ciasta, rozprowadzić po patelni i smażyć z obu stron. Odkładać na duży talerz.
Farsz z porów, szpinaku i ricotty Odciąć końcówkę porów oraz twarde, intensywnie zielone liście. Liście opłukać, włożyć do woreczka i włożyć do lodówki, będą do zupy. Pory rozciąć od połowy wzdłuż łodygi i dokładnie wypłukać ziemię. Następnie pokroić w krążki.
Czosnek obrać, rozgnieść płaską stroną noża i maksymalnie rozdrobnić. Ricottę zmiksować ze śmietaną (chyba, że jest bardzo wilgotna, wówczas nie dodawać śmietany lub minimalną ilość). Ser zetrzeć na tarce.
Na patelni rozgrzać chlust oliwy i łyżkę masła. Wrzucić czosnek, chwilę smażyć, a następnie dodać pory, lekko je osolić i wymieszać. Smażyć, mieszając od czasu do czasu, aż staną się miękkie.
Wówczas dodać szpinak i delikatnie wymieszać go z porami. Po chwili, gdy straci jędrność, uzupełnić ricottą ze śmietaną oraz tartym serem, doprawić dużą ilością pieprzu, solą i gałką muszkatołową. Smażyć na niedużym ogniu, aż sos zacznie gęstnieć. Jednak nie za długo, aby szpinak pozostał zielony.
Na jednej połowie naleśnika rozprowadzić niezbyt grubo farsz, składać w trójkąty lub zwijać w ruloniki. Podsmażyć na oleju z masłem i podawać.
they’re here!!!!!! finally!!!!
Danzig aka Gdansk 1928. Looking good it seems to me.
Dzień dobry, ja słowa te splotę, tak samo jak tamtej jesieni, bo jeśli milczenie jest złotem, to język mój srebrem się mieni.
I nie mam już ciszy dla obaw, co wzeszły we mnie na wiosnę - choć mogę przerastać Cię w słowach, do serca Ci już nie dorosnę.
Bo jeśli jestem Twym słońcem, to tylko tym nikłym, grudniowym. Wygasam jeszcze przed końcem, oświetlam Ci dzień do połowy.
A jeśli już jestem Ci niebem, to tym w odcieniach szarości. Twój spokój zachmurzam gniewem, przenikam chłodem do kości.
I choć mój duch w niepogodzie, to wciąż się nadzieją oplata, że nawet po serca zachodzie przeczekasz ze mną do lata.
(Wiersz nawiązuje do mojego innego utworu, stąd wers “tak samo jak tamtej jesieni”)
[chabrowanie; 21/1/19]
4 pory roku - JN