Jajangmyeon - koreański sos z czarnej fasoli z warzywami i makaronem udon
Przez ostatni tydzień odcięłam się całkowicie od poszukiwania nowych przepisów w Internecie, rozkminiania receptur i rozkładania ich na części pierwsze. Nawet więcej, musiałam odseparować się od kuchni w ogóle, nie licząc kontaktu z niewielkim gronem sympatycznych kucharzy.
Potrzebowałam przestrzeni na wyciszenie, oczyszczenie i oddalenie rozpalonej głowy. Czasem taki dystans jest niezbędny, żeby nie utknąć w jednostronnym myśleniu, a nawet nie zgubić azymutu.
Konsekwentnie, zaciskając zęby, trzymałam się postanowienia, jak małe dziecko, któremu mama przykazała żeby nie podchodziło do kuchenki, bo można się poparzyć. Nie było łatwo, oj nie było! Ktoś, kto siedzi w kulinariach od lat, karmi się karmieniem.
Nieoczekiwanie okazał się to czas wzrostu, zmieniający optykę i wprowadzający jako taki ład. Na kulinaria - jak i na wszystko inne - warto patrzeć z różnych perspektyw, odrzucając utrwalone od lat schematy, czyli np. niedodawanie parmezanu do makaronu z owocami morza, czy niejedzenie pizzy z szynką i ananasem. Co ciekawe, to chyba nawet nie ja zmieniłam sposób patrzenia na jedzenie, ile ono zaczyna zmieniać mnie.
Podobnie jest z jajangmyeonem. To dość osobliwie i nieapetycznie wyglądające danie kuchni koreańskiej, pozornie nieciekawe, wręcz odstręczające okazuje się mieć walory, o których nie mamy bladego pojęcia. Rozmaite smaki i tekstury tworzą nową, nieoczywistą jakość.
Warzywa, kawałki wieprzowiny i makaron zatopione są w ciemnym sosie, którego bazą jest gęsta, niemal czarna pasta chunjang, zrobiona ze słonej fermentowanej soi i barwiona karmelem. Ma lekko gorzki i słony smak, dlatego do jej wykonania dodaje się trochę cukru. Przypomina smar lub Marmite. Trzeba ją jeszcze, przed połączeniem z resztą składników, kilka minut podsmażać bezpośrednio na patelni.
Wszystko przed zjedzeniem należy wymieszać, tworząc błotnistą breję. Zanurzone w sosie elementy jajangmyeonu niemal całkowicie zatracają swój charakter. Brakuje tu wysmakowania i estetyki, jaką lubię w kulinariach. Wycieranie brzegów talerza przed zrobieniem zdjęcia nie ma sensu. Tu jest bałagan czy mi się to podoba, czy nie. Właśnie takie to danie.
Czy można zrozumieć potrawę? Staram się już odpuszczać takie pytania i po prostu gotować. Najlepiej, jak umiem. Z ufnością, że przyjdzie mi uwarzyć jeszcze coś wyjątkowego.
Z nieustającą czułością!
Składniki:
220 g schabu (lub niezbyt tłustej karkówki, boczku) 2 małe cebule cukinia 2 ziemniaki marchew ½ szklanki pasty chunjang 2 szklanki wody (w zależności od pożądanej konsystencji) paczka makaronu udon łyżka mąki ziemniaczanej łyżka oleju sezamowego 1/2 ogórka o gładkiej skórce
Wykonanie:
Obrać ziemniaki, marchew i pokroić w 1,5-cm kostkę. Obrać cebulę i również pokroić w podobnej wielkości kostkę. Cukinie pokroić podobnie. Mięso opłukać, osuszyć papierowymi ręcznikami i również pokroić w kostkę. Ogórek przekroić na pół, a następnie
Rozgrzać na ostrym ogniu chlust oleju w woku lub na dużej patelni. Wrzucić mięso i smażyć, aż stanie się złocistobrązowe i chrupiące. Nie zbijać kawałków razem, lepiej gdy będą smażyły się osobno. Jeśli wytopi się znaczna ilość tłuszczu, trzeba go odsączyć.
Mięso odłożyć na osobny talerz. Wrzucić ziemniaki i ponownie smażyć, aż do uzyskania złotych przysmażeń i chrupkości, następnie dorzucić marchew, cebulę, a na końcu cukinię. Smażyć przez kilka do kilkunastu minut, aż warzywa się usmażą.
Wyczyścić miejsce na środku woka lub patelni i wlać dwie łyżki oleju. Dodać koreańską pastę z czarnej fasoli i smażyć na środku patelni na oleju przez minutę. Następnie dokładnie wymieszać wszystko razem.
Wlać szklankę wody i pozwolić sosowi się zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem ok. 10 minut. Jeśli sos staje się zbyt gęsty, można stopniowo dolewać do niego dodatkową szklankę wody.
Udon (oryginalnie używa się specjalnego świeżego makaronu koreańskiego) ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Po 10 minutach sprawdzić, czy ziemniaki są miękkie. Po całkowitym ugotowaniu dodać zawiesinę skrobi ziemniaczanej i mieszać, aż będzie gęsta i błyszcząca. Wymieszać z olejem sezamowym.
Dodać pokrojony ogórek. Przed zjedzeniem dokładnie wymieszać.











