…Czasem wiatr zdmuchnie smutek przelotny, ciepłym tchnieniem znów dłonie ogrzeje i przegoni wszystkie kłopoty, więc dziękuję wiatrowi, że wieje….czasem deszcz o szyby zadzwoni, mokra trawa kroplami lśni, łzami łatwiej tęsknotę zasłonić, więc dziękuję deszczowi za łzy…..czasem słońce w gonitwie do lata znowu ogród barwami roznieci, pozapala iskry na kwiatach, więc dziękuję słońcu, że świeci…..no, a czasem się do mnie uśmiechniesz, znikną smutki szaro–niebieskie, stoisz w progu i słońce masz w oczach, więc dziękuję Ci za to, że jesteś…














