Godzinę temu
Na szafce
U babci
Skaczcie przez okno
Trzy dni pod rząd
To jest dziecko
Jest bezwrotne
Popiół z zeszytu
Dzielimy na pół
Tam zatrzymamy chwilę
Nie masz koła
Dziesięć warst lakieru
Mamo
Schnij kurwa
I ręce w górę
Czekaj
O właśnie
Nie śpi dalej
To jest chore
Kości schowała do lodówki
Tej literatury nie chcemy
Niemożliwe
Czyli dwu-minutowe
Do 12stego grudnia
Miała być biała
Trochę mniej
Nie ma cukru
Doktor hiszpański
Palnik elektryczny
Obierz ze skóry
Ale to już kiedyś było
Daj mi dowód
Wyniósł do śmietnika
Wolę uprzedzić
Zostaw
Siedź pod blatem
Ty to widzisz
Właśnie nie
W miarę pełny
Jakoś zeszło
Wszyscy źli
Są w realu
Mają klucze
Zostaw ten telefon
Kwaśne właśnie
Na początku
Wypełnić lukę
To ja idę
Jak piorun
Krew zalewa
Moje wszystko
Zostaw
Ma jeść
Pamiętaj
Wiele pytań
Siedźcie tu
I stójce
Nie wiem
Nie piję
Uszy na miejscu
Halucyny czy nie
I tak nie zrozumiemy
Trochę bardziej inaczej
Źródło