“ To mój świat, mój pierdolony ból tu Mój gniew - Twój pech! To stwórca, waruj poniżony kundlu Ten pies już zdechł To moje zasady, to twój dzień zagłady, Ma lampę Alladyn, jest władcą tych krain Zaginamy czasoprzestrzeń, wciąga czarna dziura I uwalniamy bestie, nadciąga czarna chmura Omamy mamy we łbie - Wasza diagnoza O rany, trafiamy głębiej, nasza psychoza”















