Dzis juz chyba nawet nie mam siły żeby się nad soba użalać.
Jest jak jest… i ja też jestem (jeszcze)
wallacepolsom
Not today Justin

No title available
Cosimo Galluzzi
art blog(derogatory)
Cosmic Funnies

titsay
tumblr dot com

★
No title available
hello vonnie
Sade Olutola
almost home

Love Begins

oozey mess

shark vs the universe
No title available
Jules of Nature
will byers stan first human second

PR's Tumblrdome

seen from United States
seen from United States
seen from Ireland
seen from Netherlands
seen from United States
seen from Lithuania
seen from United States

seen from Malaysia

seen from China

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Türkiye

seen from Finland

seen from United Kingdom

seen from Singapore
seen from Netherlands

seen from Singapore
@worldoffthebeatentrack
Dzis juz chyba nawet nie mam siły żeby się nad soba użalać.
Jest jak jest… i ja też jestem (jeszcze)
02.02.26
Zjebales.
Niestety to nie pierwszy raz..
Później przeprosiles.
Tak jak zawsze…
Ale jaką wartość mają przeprosiny gdy słyszy się je tak często… i z tego samego powodu
Kojarzycie ten trend że ludzi wstawiają zdjęcia jak się zmienili w ciągu 10 lat, albo jak te 10 lat temu wyglądali? Też bym chciała…
Z tym że u mnie nic się nie zmieniło.
Nadal jestem sama, nadal jestem smutna, nadal nikogo nie obchodzę, nadal siebie nienawidzę
Mam inny kolor włosów, innego chłopaka i mieszkam w innym kraju.. a nadal nic się nie zmieniło
Jestem po prostu bardzo smutna i mimo upływu tylu lat nadal nikogo to nie obchodzi
15.01.26
Chyba wróciła
Nie zapraszałam jej
Znów wszystko traci sens
Znów jestem smutna
03.01.26
Dla mnie miłość to zaufanie, możność polegania na sobie na wzajem, wspieranie się
Cieszenie się z małych rzeczy, krótkie buziaki w czoło i przytulanie w pochmurny dzień
Chęć spędzania ze soba czasu, komentowanie wspólnie filmów, drobne miłe gesty
Dla niego miłość to seks, a każdy powód by zacząć jest dobry. Chcesz się przytulić? To ty się tul a ja się zajmę twoimi cyckami. Chcesz namiętne całusy? Spoko ale wiedz czym to się kończy. Chcesz komplement? Powiem, ale przy okazji złapie cię za tyłek bo jest „mój”. Chcesz miłe gesty? Haha dobrze, ale coś w zamian musisz dać
Teraz nie chce już nic. Nie chcę twoich masaży, twoich komplementów, przytulania, buziaków w czoło, miłych słów i gestów. Nic już od ciebie nie chce poza świętym spokojem
Bo jeśli nie rozumiesz że boli mnie to jak mnie traktujesz i mimo moich problemów mówisz, że ja tylko szukam wymówek, mimo że mówię ci od rana ze nie czuję się najlepiej, to ja nie wiem czemu wciąż jesteśmy razem
Naprawdę nie wiem, nie rozumiem
Po prostu daj mi już święty spokój…
26.09
Mamy dzisiaj rocznicę, za nami już 3 lata.
Znowu się kłócimy…
02.09.25
Wszystko co robię to robię dla nas, wyciągam cię ze wszystkich kłopotów. Dlaczego nadal mi nie ufasz?
Dlaczego nie możesz się przede mną otworzyć tak jak ja to zrobiłam? Podobno mnie kochasz, podobno jestem twoim całym światem i ci na mnie zależy ale mimo to nie zasługuje na twoją szczerość, transparentność
Ciągle coś…
Tak dużo mówisz i milczysz jednocześnie. Tak dużo obiecujesz i nic się nie zmienia
Co mam jeszcze zrobić?
Czuję się naga, tak jakbyś wziął nóż, przejeżdżał nim po moim ciele, miejscami wbijał mocniej aż do krwi i czekał z satysfakcją na moją reakcję. A później przychodzisz i przepraszasz za „wszystko”
Na końcu mówisz mi że masz dziwne myśli, tak od roku. Kurwa!
Ja już nie pamiętam kiedy ich nie miałam, a mimo to nadal tu jestem
Jestem tu dla ciebie, bo to ty jesteś całym moim światem i póki jesteś to mam po co żyć
Problem jest w tym że ostatnio to przez ciebie widzę wszystko na czarno, więc czy mój świat się wali? Czy po prostu traci on sens a z nim ja
02.09.25
Nie mam już siły
Po prostu chciałabym być kochana tak, jak ja kocham
21.08.25
Nie pamiętam kiedy ostatni raz tu byłam.
Jest to pewnego rodzaju sukces, mój stan był dobry przez tyle czasu
Ale dzisiaj….dzisiaj jest źle.
Jestem w Niemczech. 800km od domu, rodziny. Jestem tu z chłopakiem którego myślałam że znam, że wiem jaki jest. Myliłam się. Znowu…
Człowiek dla którego rzuciłam wszystko, z którym wyjechałam do obcego kraju, z którym miałam budować przyszłość sprawił, że znowu jest źle, znowu przez niego.
Wybaczyłam mu raz, drugi, trzeci. Uwierzyłam w każde jego „kocham” i wybaczałam wszystkie błędy (nie małe). I chcę mu wybaczyć jeszcze raz, naprawdę, bo kocham go, jest moim światem, ale czy powinnam?
Czy danie mu kolejnej szansy sprawi że więcej mnie nie oszuka? Czy kolejne jego „kocham” będzie takie samo jak to pierwsze? Czy ja w ogóle umiem mu jeszcze zaufać i czy w ogóle ten związek ma sens?
Mama mówi że to dobry chłopak, ale ściągnie mnie na dno, przyjaciółka i moja intuicja też tak mówią, ale nie chcę tego kończyć.
Mimo ze wszystko sie jebie. On ze mną nie rozmawia, okłamuje mnie, wprawia mnie w poczucie winy, obraża się jak nie mam ochoty na seks, sprawia że mam czarne myśli i wracam tutaj, a przy każdej kłótni rzuca obojętne „jak chcesz to ze mną zerwij”. Mimo to wszystko mi chyba nadal zależy, być może jemu już nie, ale mi tak.
I najgorsze jest to że ja chcę o to walczyć, chcę żeby nam się udało, naprawdę. Problem jest w tym że sama już nie wiem jak. Nie mam na to siły. Czuję się jak gowno, które na nic nie zasługuje, nawet na zwykłą, ludzką szczerość.
Nie wiem co mam zrobić. Mam mętlik w głowie.
4.02.23
Nie czuje się dziś zbyt dobrze
Mam milion myśli w głowie i ani jednego słowa do powiedzenia
Czuje się jak jedna wielka chodząca porażka
Jakbym miała milion wad i ani jednej zalety
Czasami czuje ze się rozpadam
Dzis właśnie jest taki dzień
Człowiek nie rodzi się aspołeczny. On się taki staje, gdy zauważa jak zbędna jest jego obecność, czuję się niechciany w każdej relacji.
43 & 19/01/23
Niby wiem ze łzy to nie słabość
Ale z drugiej strony mówię sama do siebie ze muszę być silna i nie wolno mi płakać