Rozmowa
„No dobra" mówię do siebie
uspokój się na chwilę.
Świat się nie zawali,
jeśli dziś nic wielkiego nie zrobisz.
Popatrz, kawa stygnie,
myśli też mogą.
Nie każda chwila musi być przełomem,
nie każda cisza problemem do rozwiązania.
Pytam siebie: czy jest okej być po prostu?
Odpowiadam: chyba tak, skoro oddychasz.
I śmieję się cicho,
bo to najprostsza rozmowa dnia.
Czasem jestem dla siebie
najlepszym towarzystwem.
Nie oceniam, nie poganiam,
tylko idę obok
i mówię:
chodź, damy radę
spokojnie, bez planu,
ale razem.













