18.12.2015
Także ten. Za chwile wlatują promki na steam, teoretycznie od dzisiaj. a ja się wam muszę pochwalić! Bo to pierwszy rok, który spędziłem będąc szczęśliwy! Od blisko roku spotykam się z najwspanialszą dziewczyną na świecie, od ponad pół roku jesteśmy razem, mam fajną i dobrze płatną pracę, a na dodatek mogę ogrywać gierki jadąc do niej. To chyba moment w życiu, na który tak czekałem, następny krok? Chyba przeprowadzka. a przynajmniej mam taka nadzieję. Co przez ten rok się działo? - Praca w januszexie? Była. - Kilka zjaebistych koncertów? Owszem. - Dojrzały związek? Oj tak! - Dodatkowa praca w postaci YT? O jezu, robie filmy na YT! - Nowy sprzęt? Chyba nigdy nie kupiłem tylu rzeczy w ciągu roku. Nie wiem naprawdę jak opisać ten rok, niż to, że się powodzi. Tak po prostu, jest dobrze, już nawet przestałem się obawiać, że się coś spierdoli.
Jedynie pozostało poczekać, aż spadnie trochę śniegu, bo najzabawniejsze jest to, że kupiłem auto z tył napędem, szperą, o względnie dużej mocy, a w ciągu półtora roku śnieg spadł trzy razy na tyle, żeby dało się polatać bokiem. A to boli trochę, bo serio spodobała mi się jazda w kontrolowanym poślizgu, mam nadzieję, że ta zima będzie bardziej owocna w opady śniegu.












