Pytam kim jestem - to głupie pytanie
jestem sobą - i niech tak pozostanie
I swoje mam zdanie - Inna planeta
Inaczej nie potrafię - inaczej się nie da
Nie podoba ci się - co mnie to obchodzi?
Twoja opinia o mnie w niczym mi nie szkodzi
Co ja zrobię z tym, że wychodzi jak wychodzi
Kiedy umrę moja dusza z ciemności się odrodzi
I kiedy przyjdzie moment opuszczenia ciała
wiem, wiem, wiem, że nie będę się bała
wolność to moja najważniejsza zasada
z ust moich z polotem obłok dymu wypada
i znów na papier swoje myśli przekładam
nie mówię poważnie - jestem wymyślona
obraz mojej istoty to głowy twej choroba
świat zupełnie inny niż wszystko dookoła
odpływam wraz z dymem - gdzie jest moja głowa?
obcą mi się zdaje nawet moja osoba...
Derealizacja --- depersonalizacja
psychodela wciąga - kto wpadł, ten już nie wraca
to znowu się stało - znów opuściłam ciało
kim jestem? - pytanie znowu zabrzmiało
na sali cisza - a przed oczami film
twarze jakieś nieznane - obce, jakby zamazane
oddalam się od nich gdzieś ku ciemności
mroczne zakątki ludzkiej świadomości
wieczna śmierć ego - w sumie to nic złego
myśli odlatują w stronę nieznanego