
pixel skylines
Cookie Run:Kingdom Official!
Today's Document
Jules of Nature
No title available
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
YOU ARE THE REASON
RMH
tumblr dot com
Cosmic Funnies
$LAYYYTER

ellievsbear

tannertan36
Lint Roller? I Barely Know Her

❣ Chile in a Photography ❣
Doug Jones
No title available

titsay
cherry valley forever

No title available
seen from United Kingdom
seen from Tunisia

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Iraq

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United States
seen from Guatemala
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Lebanon

seen from United States
seen from Italy

seen from Poland

seen from New Zealand

seen from Türkiye
@hotiasik13
Kocham Ich!!! <3
Urodzinowy prezent
Tekst jest przeznaczony dla osób 18+. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat to nie powinieneś tego czytać!!!
Zainspirowane twórczością fourhorsemenfanfiction (@JuicyBones568).
-----------------------------------------.-------------------------------------------------
„Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.” słyszę jego seksowny głos.
Podnoszę wzrok znad książek i spoglądam na właściciela tego głosu. Jest to oczywiście mój ulubiony Jeździec, który aktualnie siedzi na parapecie mojego okna zasłaniając całkowicie gwiaździstą noc. Ubrany jest dość skromnie jak na niego. Na nogach ma ciemne bojówki i adidasy a na swojej szerokiej piersi ciemny t-shirt, który opina się odpowiednio na jego mięśniach sprawiając, że kobieta ma ochotę wtulić się w niego i już go nigdy nie puszczać. Jego platynowe włosy okalają jego twarz sprawiając, że ktoś kto go nie zna mógłby pomyśleć, że ma do czynienia z boskim stworzeniem.
„Dziękuję.” odpowiadam i zerkam na zegarek „Ale jest dopiero dwie minuty po północy.”
„Wiem” odpowiada mi Wojna „Od dwóch minut obchodzisz urodziny. Dlaczego więc siedzisz nad książkami?”
„Próbuję nadgonić zaległości.” odpowiadam mu wzruszając ramionami „Wejdziesz do środka czy będziesz tak tam siedział?”
„Już myślałem, że mnie nie zaprosisz do środka.” Wojna mi odpowiada i schodzi z parapetu wchodząc do mojego pokoju.
Szybko zamykam książki i siadam na łóżku klepiąc miejsce obok siebie. Jeździec od razu podchodzi do mnie i siada na wskazanym przeze mnie miejscu.
„Nie wiedziałam, że Jeźdźcy w ogóle wiedzą co to są urodziny.” odzywam się do niego nie mogąc oderwać od niego wzroku.
„Czyli Cię zaskoczyłem. Pewnie nawet się mnie nie spodziewałaś.” czuję jak jego wzrok ślizga się po moim ciele.
„Jakbym się spodziewała to ubrałabym coś innego a tak zastałeś mnie w starym, poplamionym swetrze i z rozwalonymi włosami.” śmieję się do niego.
„Jeśli chodzi o sweter to zaraz się go pozbędę.” Wojna przybliża się do mnie, obejmuje mnie swoją protezą w talii i przyciąga do siebie „A włosy w łóżku i tak by się rozwaliły.” dodaje i całuje mnie głęboko w usta.
Jego pocałunki sprawiają, że czuję się jak czekoladka w ciepłej dłoni. Od razu odwzajemniam jego pocałunki i zatapiam palce w jego włosach. Jeździec faktycznie bardzo szybko pozbywa mnie swetra i zaczyna składać pocałunki na mojej szyi, dekolcie i piersiach. Czuję jak zimny metal z jego protezy przejeżdża po moim nagim kręgosłupie, sprawiając mi przyjemny dreszcz. Wojna kładzie mnie na łóżku, wstaje z łóżka i ściąga z siebie koszulkę.
„Zapomniałem Ci powiedzieć, że mam dla Ciebie prezent.” mówi do mnie i sięga do paska swoich spodni.
„Aż jestem go ciekawa.” odpowiadam mu patrząc na niego figlarnie.
Jeździec ściąga z siebie spodnie i widzę jego stojący już penis z czerwoną wstążką owiniętą wokół jego człona. Od razu rozumiem jego aluzję i na kolanach przybliżam się do jego ciała. Palcami delikatnie rozwiązuję wstążkę, oblizuję swoje wargi i biorę czubek jego członka do ust. Uwielbiam pomruk zadowolenia Wojny za każdym razem gdy mam go w swoich ustach. Przejeżdżam językiem po jego długości zachowując się tak jakby jego kutas był przepysznym lodem. Następnie biorę go głęboko w usta i ssę jego skórę. Zbyt długo nie potrafię go jednak utrzymać tak głęboko, ponieważ jest bardzo duży i blokuje mi drogę wymiany powietrza. Wyciągam go i patrząc na niego kolejny raz zaczynam go lizać od jąder aż po czubek, masując go jednocześnie ręką.
„Dobrze maleńka.” mówi do mnie Wojna odsuwając mnie od swojego penisa „Doskonale przygotowałaś go do dalszej pracy. A teraz wypnij się do mnie a ja Cię porwę w przyjemne miejsce.”
Uśmiecham się do niego, obracam się do niego tyłem i wypinam swój tyłek w jego stronę. Niemal od razu czuję jego ciepłą skórę i chłodny metal na swoich pośladkach. Muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawe doświadczenie. Wojna uciska moją pupę i klepię ją delikatnie zachęcająco. Wiem, że robi to naprawdę bardzo ostrożnie za co jestem mu oczywiście wdzięczna. W taki sposób odczuwam większe podniecenie a nie ból. W końcu czuję go w sobie. Jego penis wchodzi głęboko we mnie i zaczyna poruszać się we mnie rytmicznie. Bardzo szybko zaczynam odczuwać rozkosz płynącą z jego ruchów. Jeździec kładzie swoje dłonie na moich ramionach i zaczyna dociskać moje ciało jeszcze bardziej do swojego. Posłusznie się mu oddaję i czuję jak przyjemność rozlewa się w moim ciele. Zaczynam głośno jęczeć co powoduje wzrost tempa i przeniesienie jego silnych dłoni na moje nagie piersi.
„Oooch Wojna... Jesteś... Wspaniały...” mówię do niego pomiędzy jękami.
Jeździec jednak mi nie odpowiada tylko pcha dalej. Po kilku bardzo głośnych orgazmach czuję jak ciało mojego kochanka napina się i wylewa się we mnie jego ciepłe nasienie. Wojna porusza się jeszcze kilka razy i wychodzi ze mnie. Padam na brzuch czując jak strużki jego spermy znaczą moje uda.
„To był najlepszy prezent urodzinowy jaki dostałam...” mówię do niego powoli wracając do rzeczywistości.
„Tak?” Wojna kładzie się obok mnie i przesuwa moje włosy by spojrzeć na moją twarz „A mamy jeszcze całą noc. Gotowa na powtórkę?”
„Powtórkę? Dasz radę?” pytam go zaskoczona.
„Jestem Jeźdźcem. Szybko się regeneruję, nawet pod takim względem.” odpowiada mi lekko się uśmiechając do mnie.
Kładę swoją dłoń na jego policzku i głaszczę go delikatnie uśmiechając się do niego figlarnie.
„Skoro tak, to jestem gotowa.” odpowiadam a Wojna zabiera mnie kolejny raz do świata rozkoszy.
Dlaczego Wojna jest pociągającą istotą?
Przedwczoraj bliska mi osoba zapytała mnie dlaczego uważam, że Wojna jest pociągającą istotą. Dzisiaj postanowiłam się podzielić z Wami swoimi spostrzeżeniami. Co takiego jest w nim jest, że marzę o choćby jednej nocy z nim? Można krótko odpowiedzieć: jego prostota. Ale co przez to rozumieć? Zauważmy, że Wojna jest istotą, która nie zastanawia się nie wiadomo ile czasu, nad tym co robi (całkowite moje przeciwieństwo). Ponadto uważam, że jest on osobą szczerą (nieraz aż do bólu) oraz lojalną. Jeśli chcesz by Cię pocałował, powiedz mu to. Pragniesz spędzić noc z nim, nie rób dziwnych podchodów tylko mu szepnij, że go pragniesz. W świecie, w którym żyjemy jest opinia, że to my, kobiety skomplikowanie myślimy oraz że mówimy jedno a myślimy drugie. Muszę Wam powiedzieć, że Wy mężczyźni wcale nie jesteście lepsi. Kiedy Was coś gryzie to ukrywacie to przed nami pomimo tego, że pytamy czy wszystko w porządku. Kiedy pytamy czy nie będziecie zazdrośni jeśli wyjdziemy z dawnym kolegą na kawę najpierw odpowiadacie, że w życiu a potem próbujecie go zniszczyć w naszych oczach. My kobiety często pragniemy czystej szczerości. Jeśli chcecie nas objąć i pocałować to zróbcie to. Jeśli nie podoba wam się to, że spotykamy się z dawnym kolegą, powiedzcie nam to. My naprawdę chcemy wiedzieć takie rzeczy. W dodatku uważam, że w przypadku zbliżenia Wojna podążałby za instynktem. Nie ma nic cudowniejszego podczas seksu od tego. Dlatego też pomimo jego prostoty to oddałabym naprawdę bardzo wiele by móc spędzić z nim chociaż jedną noc.
Kochając Wojnę (fragment) Tylko 18+!!!!
„Wojna, proszę Cię...” uderzam w błagalny ton „Tylko raz mi pozwól mi się Tobą zająć a jeśli Ci się nie spodoba to dam Ci już spokój.”
Widzę po minie Wojny, że analizuje to co mu powiedziałam. By go trochę zachęcić do zgody zaczynam palcami delikatnie gładzić go po dłoni, którą trzymam.
„Jak miałoby to wyglądać?” słyszę w końcu jego pytanie.
„Powiedz mi jak ściągnąć dolną część Twojej zbroi a resztą sobie sama poradzę.” odpowiadam mu z lekkim uśmiechem.
„Dobrze.” zgadza się w końcu „Tutaj?” macha drugą ręką wokół siebie pokazując kuchnię.
„Lepiej przejdźmy do pokoju.” odpowiadam mu, wstaję i ciągnę go delikatnie za sobą trzymając wciąż za rękę.
Wojna z lekką obawą idzie za mną do pokoju. Ustawiam go blisko łóżka i pytam:
„To jak mam się dostać do Twojego ciała?”
Wojna na początku spuszcza wzrok i potem zaczyna mi cicho tłumaczyć jak rozpiąć jego wszystkie paski by móc ściągnąć dolną część zbroi. Słucham go uważnie a jak kończy to klękam przed nim i od razu palcami zaczynami poszukiwania pasów. Rozpinam każdy bardzo powoli i po dłuższej chwili udaje mi się ściągnąć całą jego dolną część zbroi. Widzę po jego namiocie w majtkach, że ściąganie przeze mnie zbroi musiało na niego zadziałać. Patrzę z zainteresowaniem na jego bieliznę i delikatnie ją ściągam. Ukazuje mi się jego spory członek, który jest już naprężony.
„Usiądź. Będzie Ci wygodniej.” mówię do Wojny co on posłusznie wykonuje.
Gdy Wojna siada od razu przybliżam się do jego krocza i obejmuję dłonią jego stojący penis. Masuję go powoli w górę i w dół widząc, że Wojna przymknął oczy. Ledwo potrafię członka Wojny objąć dłonią ale w końcu jest istotą nadnaturalną. Masuję go chwilę po czym oblizuję swoje wargi i biorę go do ust. Gdy tylko obejmuję jego czubek swoimi ustami Wojna wydaje z siebie jęk rozkoszy. Rzucam na niego szybko spojrzenie i biorę go więcej w usta. Obciągam mu penisa i z każdym ruchem Wojna wydaje coraz to nowy jęk. W końcu zatapia swoje palce w moich włosach i zaczyna mnie po nich gładzić. Dosyć długo zabawiam się jego penisem czując jak podniecenie we mnie samej narasta coraz bardziej. Nie przerywam jednak pieszczot aż do momentu jak Wojna mówi ledwo:
„Jestem już blisko...”
„To dobrze kochanie.” odpowiadam mu figlarnie i ssę jeszcze mocniej jego członka.
Po chwili zalewa mnie w moich ustach fala nasienia Wojny. Jest go za dużo bym była wstanie ją połknąć więc część wylewa mi się kącikami ust na sukienkę. Czyszczę jeszcze dokładnie jego penisa po czym palcami zbieram jego spermę i oblizuję je ze smakiem.
<3
Kocham Wojnę a zwłaszcza ten wyraz twarzy!!! <3 Jak można nie kochać tak pewnego siebie faceta?
Na Kwejk.pl znajdziesz największą dawkę humoru w internecie - memy, śmieszne filmiki, gify i wiele więcej. Codziennie dostarczamy najświeższy sort memów na viralowe tematy z obecnych wydarzeń.
Padłam!!
Wolne przemyślenia o bieżącej sytuacji w kraju i na świecie oraz o Jeźdźcach
Patrząc na całą sytuację w Polsce w związku z epidemią koronawirusa i ogólnie na to co dzieje się na świecie od początku roku, zastanawiam się co Jeźdźcy by powiedzieli na te całe zachowania ludzi. Ludzie strasznie panikują a powiedzmy sobie szczerze, że nie jest to pierwszy wirus, który “wymknął się komuś spod kontroli”. Był już strach przed ebolą, ptasią grypą i teraz jest koronawirus. Będąc 2 dni temu w sklepie byłam zszokowana widokiem pustych półek. Poczułam się tak jakbym się cofnęła do czasów moich rodziców. Ja nie mam pojęcia co ludzie zrobią z całymi tymi zapasami makaronu, kaszy, ryżu czy papieru toaletowego!! Ile jedna rodzina w ciągu 2 tygodni może zużyć papieru toaletowego? Będą się nimi owijać czy co? No ale wracając do Jeźdźców: myślę, że jakby teraz Jeźdźcy przybyli tu do nas na Ziemię (towarzysko a nie apokaliptycznie), zwłaszcza do Polski, to pewnie stukaliby palcami w czoło. Bo to co się dzieje jest nienormalne. Ale spójrzmy na to pozytywnie: przynajmniej zostaliby ugoszczeni w polskim domu pełnowartościowym posiłkiem składającego się: z zupy ze słoika, makaronu z jakąś mielonką i dużym zapasem papieru toaletowego w łazience gdyby żołądek dostał świrów od tych luksusów. Bądźcie zdrowi, uważajcie na siebie i nie panikujcie!!!
Wojna i Czytelnik
Mój pierwszy jeden strzał. Treść jest przeznaczona dla osób, które mają ukończone 18 lat. Jeśli masz mniej to nie powinieneś tego czytać.
~~~~~~~~~~~~~~~~.~~~~~~~~~~~~~~~~
To był męczący dzień w pracy. Z wielkim zadowoleniem zamykam Biuro, w którym pracuję. Teraz szybki obiad, szybki prysznic, przebranie się i w końcu zobaczę swojego Ukochanego. Umówiłam się z Czerwonym Jeźdźcem jak zawsze na obrzeżach miasta, w małym domku, w którym Wojna pomieszkuje między swoimi misjami kiedy ma już dosyć swojego rodzeństwa. Idąc do domu moje myśli od razu wędrują do najmłodszego z Jeźdźców. Uśmiecham się do siebie pod nosem wyobrażając sobie jego piękne świecące oczy i jego długie kosmyki włosów otulające moje ciało gdy jego wargi całują moją szyję. Czuję jak podniecenie we mnie narasta i jak moje majtki robią się mokre. Potrząsam głową by móc wyrzucić z niej te pociągające myśli ale wracają one niczym bumerang. Kiedy w końcu dochodzę do domu moja bielizna jest przemoczona moimi sokami a ja czuję jak moje podniecenie wychodzi na moje policzki. Szybko wrzucam do mikrofalówki zestaw obiadowy i przebieram się w sam szlafrok. W nim zjadam szybko posiłek i od razu idę pod prysznic. Ubranie na szczęście przygotowałam sobie wczorajszego dnia wieczorem i dzięki czemu dzisiaj nie muszę się zastanawiać nad jego wyborem i tracić cennego czasu. Ubieram ciemno niebieskie jeansy, czarną koszulkę z rękawem 3/4, z dekoltem w kształcie łódki, która podkreśla moje piersi oraz zarys talii, skraplam się z perfumami i po chwili wychodzę z domu kierując się na obrzeża miasta. Bardzo szybko tam docieram i zanim wchodzę tam kluczem poprawiam jeszcze swoje włosy i biorę głęboki oddech. Wchodzę do środka i wita mnie ciemność. Pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy jest taka, że Wojny najwyraźniej jeszcze nie ma. Kiedy jednak sięgam dłonią w stroną włącznika zostaję przyciśnięta z uczuciem do ściany w przedpokoju. Od razu czuję żarliwe pocałunki na swojej szyi i czuję jak znajome ciało przyciska mnie do ściany.
- Mam nadzieję, że nie każdego witasz w taki sposób. - odzywam się przymykając oczy z rozkoszy.
- Tęskniłem. - tylko tyle mi Wojna odpowiada między pocałunkami.
- Ja też... - odpowiadam mu i kieruję swoje dłonie na jego plecy.
Moje ręce od razu wyczuwają miękkość jego skóry i zastanawiam się czy Wojna jest cały nagi czy tylko częściowo. Prowadzę swoje ręce w dół jego pleców i natrafiam na jego spodnie. Jeździec jakby w odpowiedzi podnosi moją koszulkę, ściąga mi ją przez głowę i przenosi swoje wargi na mój dekolt dłońmi rozpinając mój stanik. Gdy od pasa w górę jestem już naga mój kochanek zaczyna ugniatać moje piersi i co jakiś czas całować moje sutki.
- Oooch, Wojna... - wydaję z siebie jęk rozkoszy gdy czuję chłód metalu jego rękawicy na swojej rozpalonej skórze.
Wojna odsuwa się ode mnie, bierze na ręce tak jakbym ważyła tyle co torebka cukru, przenosi mnie do pokoju w którym palą się świece i kładzie na łóżku. Od razu czuję jak jego cielesna dłoń rozpina moje spodnie. Z zapartym tchem czekam aż w końcu mnie z nich uwolni i poczuję znajome zimno metalu na swoich udach. Gdy w końcu do tego dochodzi dreszcz rozkoszy przechodzi przez moje całe ciało. Wojna swoją rękawicą gładzi mnie bardzo delikatnie po zewnętrznej stronie ud, natomiast swoimi cielesnymi palcami zaczyna badać wnętrze moje cipki. Wydaję z siebie jęk rozkoszy i zaciskam dłonie na pościeli. Jeździec bez pośpiechu rusza swoją dłoń patrząc swoimi błyszczącymi oczami na moją reakcję.
- Pozwól mi Ciebie dotknąć... - proszę go błagalnym głosem czując jak rozkosz rozpływa się po moim ciele.
- Jeszcze nie teraz. - odpowiada mi nie przerywając swojej pracy.
Pokój wypełnia odgłos moich jęków oraz dźwięk wsadzania i wyciągania palców Wojny z mojej mokrej cipki. Czuję się tak jakbym się topiła na zewnątrz i jestem niemal pewna, że na pościeli powstała plama z moich soków.
- Wojna, proszę Cię... - błagam go kolejny raz między jękami – Jestem tak podniecona, że za chwilę się utopię we własnych sokach.
- Mmm, uwielbiam kiedy jesteś taka mokra... - odpowiada mi Wojna i zamiast przerwać przyciska swoje wargi do mojego krocza.
Wyginam się z łuk i wydaję z siebie głośny jęk rozkoszy. Wojna wylizuje mnie tak jakbym była z czekolady. Zatapiam swoje dłonie w jego włosy i przyciskając go do mojego krocza czuję jak dochodzę. Gdy orgazm nadchodzi wykrzykuję głośno jego imię połączone z głośnym jękiem rozkoszy.
- Grzeczna dziewczynka. - mówi do mnie Wojna odsuwając się od mojego krocza, wyciągając palce z mojej cipki i oblizując je ze smakiem.
Chwilę trwa moje dojście do siebie. Kiedy przestaję w końcu drżeć z rozkoszy patrzę na niego z pożądaniem i siadając na łóżku mówię:
- Chcę Twojego kutasa.