𝓬𝓸𝓯𝓪𝓷𝓲𝓮 𝓮𝓭𝓲𝓽
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

#extradirty
Cosimo Galluzzi
wallacepolsom
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
ojovivo
trying on a metaphor
occasionally subtle
will byers stan first human second
Today's Document

⁂
taylor price
No title available
No title available
Claire Keane
Peter Solarz

No title available

blake kathryn

oozey mess
One Nice Bug Per Day
seen from Albania
seen from United States
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from Australia
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Japan
seen from Morocco

seen from T1
seen from Mexico
seen from Netherlands

seen from United States

seen from Germany
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
@lolixa
𝓬𝓸𝓯𝓪𝓷𝓲𝓮 𝓮𝓭𝓲𝓽
15.05-16.05 2020
Siedzę sama u ziomeczka, który poszedł spać. Zajebiście po prostu. Została mi ostatnia mała taśma, a temat ma On; oczywiście gdzies schował. Nie będę go nawet budzić, poczekam może akurat wstanie na szluga, czy coś. na głośniku leci techno, coś co kocham. piękny secik. idąc dalej, w kurwe się nudzę. zastanawiam się czy może nie spróbować zasnąć.
ZADAWAJCIE PYTANKA.
brak rozmów jest najgorsze
kiedy On zrozumie, że ma osobę która go kocha i wspiera!?
jestem nią ja idioto, przejrzyj w końcu na oczy!
“Przy niej byłem bardziej sobą. Wypełniała mnie spokojem. Mogłem dla niej śpiewać, mogłem z nią tańczyć, mogłem gryźć ją po szyi, rzucać kiepskie żarty i krzywo kroić pieczywo. Przy niej czułem się lepszym, niż byłem.”
„Cierpię na syndrom ABCDE. A-Absolutny, B-Brak, C-Chęci, D-Do, E-Egzystencji.”
22maja
“I gniję wewnętrznie i czuję się nikim”
Jan Rapowanie & NOCNY - Wybory
Mam już po prostu dość wszystkiego i wszystkich.
zawiało chłodem i brakiem miłości
“Hemingway napisał, że człowiek nie jest stworzony do klęski. A przecież i on popełnił samobójstwo.”
— Barbara Rosiek “Pamiętnik narkomanki”
01.03.2020
Już dawno nic nie wrzucałam. Cały weekend od piątku przećpałam, trzy różne tematy. W piątek biały proch delikatnie wilgotny, konsystencja prawie jak feta; po większej taśmie kopał dobrze. Jak mi siadło na szczękę, to ziomeczki myśleli, że żuje gumę. Sobotę przeleżałam i dopiero pod wieczór zaczęłam tylko pić. ( no z rana zajebalam mała taśme z resztek ) Niedziela (dzisiaj) wleciały dwa różne tematy, pierwszy był kurewsko mokry, ledwo co się kartą dało zrobić szczury, a jednej paki na trzy osoby wyszło tylko po dwie taśmy, chujnia ale nawet dobrze kopał. Trzeci temat był dość slaby, albo po prostu już na mnie nie działał po poprzednim. Biały proch, suchy, ale za to cuchnął straszną chemią. Na początku kurewsko chciało mi się spać, dopiero po kolejnych szczurach lepiej sie poczułam. Teraz muszę jakoś sobie poradzić z zaśnięciem, bo jutro szkoła. Będę zdychać, ale warto było po małej przerwie od ćpania.