Money, money, money, must be funny...
Podobno szczęścia nie dają, ale nam dały cały dzień zabawy i nauki bez stresu i nudy + odrobinę czekolady po obiedzie, czyż to nie jest szczęście?
Kopa, ćwierć i pół.
A co jeszcze daje szczęście? ZAKUPY!!! Od tego zaczęliśmy, ale to nie była zwykła zabawa w sklep, to “zakupy w ciemno”. Do dużych słoików nasypałam różne sypkie produkty, ryż, mąkę, groch, jajko... tak mi się jakoś wzięło na żarciki. Dzieci miały zasłonięte oczy i wkładając rączkę kolejno do słoików musiały wymacać jaki to towar. Tym razem “towar macany nie należał do macanta”. Kiedy pierwsze dziecko zgadło mówiło “wiem”, żeby kolejne miało też zabawę. Po tym specyficznym przyjęciu towaru w ciemnym magazynie trzeba było zrobić etykietki. My postawiliśmy przede wszystkim na wygląd, ale możecie też oprócz nazwy produktu podać także jego cenę i ilość/wagę. Od razu dzieci mają okazję dowiedzieć się co to jest kilogram, litr i sztuka. Na słoju możesz także narysować markerem podziałkę i wytłumaczyć ile to jest 1/2, 1/3 czy 1/4. Pół i ćwierć. Potem można pobawić się w sklep.
Do tej zabawy używam starych peerelowskich monet i banknotów z jakiejś gry, najlepiej zbliżonych wyglądem do orginałów. Dodawanie i odejmowanie obowiązkowe. Jak macie wagę to fajne jest też ważenie, czyli wykorzystanie w praktyce wiedzy o kilogramach i litrach. Dzieci uczą się dodawać nominały i wydawać resztę. Po zrobieniu bilansu na koniec dnia targowego zjedliśmy po czekoladce w kształcie monety.
Wehikuł czasu.
Ale przecież nie zawsze były na świecie pieniądze... zapraszam więc dzieci na farmę, gdzie odbywa się handel wymienny - barter. Gramy w “Super Farmera”. To ciekawa gra logiczna nawet dla najmłodszych, w której rozmnażasz i wymieniasz zwierzęta na swojej farmie, by stworzyć superfarmę i wyhodować wszystkie dostępne w grze gatunki. (Kilka ciekawostek na temat powstania tej gry znajdziecie tutaj: https://www.rdc.pl/informacje/gra-super-farmer-w-czasie-powstania-stworzyl-ja-profesor-matematyki-posluchaj/) Przy okazji możecie porozmawiaćo zaletach i wadach wymiany barterowej, np. krowy nie da się trzymać w banku. Zwycięzca otrzymuje kolejną czekoladową monetę i prawo wciśnięcia ENTER, bo teraz będziemy oglądać filmy o historii pieniądza, np:
https://www.youtube.com/watch?v=69e0TacuPSA
oraz bardzo ciekawy film Mennicy Polskiej o tym, jak powstają monety:
https://www.youtube.com/watch?v=pOwXevZ34rc
Po filmach oglądamy sobie monety i banknoty z różnych szerokości geograficznych i czasów. Uczymy się nowych pojęć - rewers, awers, rant i nominał. Korzystając z Map Mizielińskich i internetu sprawdzamy, jak nazywają się waluty w różnych krajach. Łucja szuka interesujących ją krajów, czyta nazwę stolicy a ja szukam w internecie nazwy waluty. Na koniec dzieci robią projekty banknotów.
Wydajmy trochę kasy ;-)!
Jeśli masz starsze dzieci ta zabawa może zaprowadzić was do sklepu na prawdziwe zakupy. Idżcie razem do marketu, zaplanujcie budżet, zróbcie listę, liczcie na beżąco na co możecie sobie pozwolić a przy kasie niech zapłaci dziecko i sprawdzi paragon oraz resztę. Ty cały czas uśmiechaj się do kasjerki i ludzi w kolejce, bo to może trochę potrwać. Powodzenia.







