"I'm Dorothy Gale from Kansas"
$LAYYYTER

pixel skylines
I'd rather be in outer space 🛸

Kaledo Art

Product Placement
YOU ARE THE REASON
Today's Document
trying on a metaphor
cherry valley forever

#extradirty
todays bird
Xuebing Du
Sade Olutola
TVSTRANGERTHINGS
Cosmic Funnies

Andulka
Sweet Seals For You, Always
occasionally subtle
dirt enthusiast

seen from United States
seen from United States
seen from Poland
seen from Canada

seen from Norway
seen from United Kingdom

seen from Türkiye
seen from United States

seen from Canada
seen from United Kingdom

seen from Germany

seen from Brazil
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Spain
seen from United States
@mesimplydifferent
" Najgorszą częścią jest wstawanie rano, ciągle pamiętajac to o czym tak bardzo się starało zapomnieć zasypiając.. "
"Regeneracja...spokoj,cisza.. W pewnym momencie tylko oddech słychać."
"Od kiedy pamięta zawsze siedziała w cieniu, Ona to osoba wyklęta ale nie wiedziała czemu.. Toneła w sentymentach, traciła przydział tlenu..Ludzie to zwierzęta, na ból szukała serum.. Przed sobą nie ucieknę, przed sobą się nie schowam, w ciemności chce wydrapać światło - o tym marzę, Chce przestać być pękniętym zwierciadłem Twoich marzeń.. To jej krzyk, ale nikt go nie słyszy.. a Ona znów ucieka do swego "Miasta Ciszy"
- Masz jakieś marzenie? -Jakiekolwiek? ..wiesz co, chciałabym wracając do domu, już nie myśleć o tym ze znowu muszę zamknąć się w pokoju, żeby nikt nie widział łez,smutku i załamanych rąk.. Bo Ci których mijam idąc ulicą.. oni są mi chyba bardziej bliscy, ich mogę mijać ze łzami w oczach,oni nie pytają co się dzieje, nie udawają że starają się zrozumieć mój rozpierdol w głowie.. mogę wyróżniać się z tłumu ale i zarazem muszę być jego jebaną nic nie znaczącą cześcią..
" Rany i słabość fizyczna jest bardzo ciężka, gdy każdego dnia jesteś zmuszony walczyć z organizmem o kolejny oddech...a rany psychiczne? są chyba nawet gorsze, każdego dnia walczysz z samym sobą o chęć życia... Gdy połączysz rany ciała i duszy w całość otrzymasz obraz mej męki.. A mówisz że życie jest przecież tak piękne.."
" Boże - powiedziałam szeptem.. Jeśli moich słów nie zakłóca teraz wrzask codziennych spraw. Jeśli dociera do ciebie mój płacz, mimo tego gwaru i szumu, jaki wywołują ludzie.. Boże, jeśli mnie widzisz zza tych kłębów spalin i zza tych wierzowców. Boże, jeśli jesteś... To pozwól mi spędzić tę noc w agonii i łzach, nie odbieraj mi tego! A potem namaluj na mojej twarzy kolorowy uśmiech i otul mnie swoimi zmęczonymi dłońmi. Zrób to.. chodź za bardzo boję się życia, żeby mieć chęć wyjść spod tej pierzyny wzruszeń. Zbyt wiele razy ludzie mnie zawiedli, by móc spojrzeć im w oczy, wybaczyć i nie odczuć żalu. Boże, moje życie jest zbyt tragiczne ostatnimi czasy, abym mogła sobie pozwolić na ten luksus niewiary w Ciebie. To moja pierwsza modlitwa w życiu, a ja już czuję jak ulatnia się z pokoju męczący odór śmierci.."
" Feta,popita,wódka, 5 minut euforii, siły i chwila istnienia.. 2 dni życia wycięte z życiorysu, dreszcze, gorączka, euforia, depresja, niewyjaśniony lęk, strach, przeogromny ból głowy, tysiąc myśli.. wszystko w twojej głowie, wybuchasz płaczem już nie kontrolowanie, nie masz siły nawet się podnieść, masz chęć szczelić sobie w łeb.. A to wszystko dla 5 min szczęścia.."
" Ciekawość śmierci silniejsza niż chęć życia.."
" "Nie chcę być sama. Nigdy nie chciałam być sama. Kurewsko tego nienawidzę. Nienawidzę tego, że nie mam z kim porozmawiać, nienawidzę tego, że nie mam do kogo zadzwonić. Nienawidzę tego, że nie mam nikogo kto potrzyma mnie za rękę, przytuli mnie, powie, że wszystko będzie w porządku. Nienawidzę tego, że przestałam mieć nadzieje i marzenia. Nie znoszę, tego, że nie mam nikogo kto powiedziałby żebym się trzymała, że się odnajdę. Nienawidzę tego, że gdy krzyczę jak opętana, to krzyczę w pustkę. Nienawidzę, że nie mam nikogo kto by usłyszał mój krzyk i nie ma nikogo, kto pomógłby mi nauczyć się przestać krzyczeć. Nienawidzę tego, że to do czego zwróciłam się w swej samotności mieszka w żyletce albo w butelce wódki..."