A my dziś z Borkim bawimy na koncercie WhoMadeWho w warszawskim Basenie. Dla wszystkich, których teraz nie ma z nami :)
Another day A moment to remember A quiet morning that sums up all of my life Another dream
he wasn't even looking at me and he found me
No title available
todays bird
Game of Thrones Daily
Jules of Nature

No title available
$LAYYYTER
wallacepolsom

ellievsbear
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
I'd rather be in outer space 🛸
RMH
tumblr dot com

⁂
KIROKAZE
hello vonnie

Origami Around
DEAR READER
Stranger Things
noise dept.

seen from T1
seen from United States
seen from Australia
seen from Iraq

seen from Armenia
seen from Netherlands
seen from Saudi Arabia

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Russia

seen from Türkiye
seen from United States
seen from Argentina

seen from Argentina
seen from Ecuador
seen from United States

seen from United States
seen from United States
@okkd
A my dziś z Borkim bawimy na koncercie WhoMadeWho w warszawskim Basenie. Dla wszystkich, których teraz nie ma z nami :)
Another day A moment to remember A quiet morning that sums up all of my life Another dream
Jak już wspomniałem - pojawia się. Utwór z 1999 roku z legendarnego już krążka Californication. How long, how long will I slide? Separate my side I don't, I don't believe it's bad Slittin' my throat, it's all I ever Wybaczcie, ale zawsze smęcę przy urodzinach ;) Czas mija. A tylko on jest nasz.
Przełamać błędne koło. Pewnie tak bym przetłumaczył tytuł albumu. Utwór już stary, bo z roku 2006. Jednak lubię do niego powracać. But I'm on the outside I'm looking in I can see through you See your true colors
W parze z tym zawsze słucham Otherside RHCP, który też pojawi się na OKKD.
Lao Che jak zwykle w niezwykłej formie. Teksty Spiętego niema powalają na ziemię. Nowy album Dzieciom - absolutnie trzeba odsłuchać w całości. Znajda traktuje o poszukiwaniu szczęścia. Wojenka - o wojence, w której zdrobnienie jest co najmniej nie na miejscu. Dziesięć cudownych utworów - przekonajcie się sami - tak będzie najlepiej. Znajdziecie też bajki o misiu na płycie :) Sto nocy szukałem, sto szukałem dni, Wywracałem kieszenie, wołałem w studni. Lecz szczęścia nie było - Świat jak mniemam, Na liście do szczęścia, mnie po prostu nie ma.
Tekst agresywny prezentuję Wam. Trochę na zasadzie jestem lepszym MC niż reszta MC. Ale mimo tego, w tych tekstach można odnaleźć perełki ogólnie traktujące o społeczeństwie i życiu. Bardzo dobra jest cała płyta - idealna na szybkie przejażdżki po mieście. O.S.T.R i Marco Polo - Żywy lub Martwy. Przestań się żalić, nie Ty jeden masz źle. Nie tylko Ciebie rzeczywistość zsyła w gniewie na rzeź. Gdy widzisz siebie na dnie, świat bywa mściwy jak plebs. Trzeba mieć jaja w mieście, w którym nie ma chwili na lęk.
Marzec zaczynam z mocnym opóźnieniem, za to z numerem, który momentalnie stawia na nogi. Myślę, że tłumaczyć kim jest ten pan i co to za płyta nie trzeba, więc zostawiam was z sympatycznym koleżką z okładki i znikam klepać kod.
Opalczynski jest opóźniony. Ale dopiero teraz odkrył Limboski. Tak idealnie wpisuje się w jego nihilistyczny fragment duszy, że dziwi się bardzo, że nie udało mu się zaznać tej masochistycznej przyjemności wcześniej. Dziś piosenka z ostatniego albumu z 2014 roku. Cały jest absolutną koniecznością dla tych, którzy lubią smutne piosenki. Ale takie naprawdę smutne. Dotykające problemów egzystencjalnych, a nie złamanych serc. Polecam zapoznać się z każdą kompozycją na tej płycie. Bo wiecie Jezus był słaby. tak przyznaję boję się przyszłości albo że się stanie mi to samo co im rozumiem tych którzy są źli za długo czekali za długo szli i powiem wam że miewam wątpliwości czy za parę lat od nadmiaru złości
nie będę jeszcze bardziej zły zgorzkniały i oschły
Ostatnia propozycja w lutowym zestawieniu. Wróciłem niedawno do debiutu Jelonka, który bardzo intensywnie męczyłem w liceum. A że z utworem Steppe z tegoż wiążą się wspaniałe wspomnienia uznałem że to najlepsza propozycja na zamknięcie miesiąca. Piosenka z piękną melodią, chwytającą za serducho. Nie tocząc więcej słów, zostawiam was sam na sam z Michałem. Widzimy się w marcu!
Luty się kończy, a że wszyscy lubimy spektakularne zakończenia w dzisiejszej propozycji zasięgniemy do polskiego jazzu w interpretacji współczesnych twórców muzyki elektronicznej. Marcin Cichy i Igor Pudło, czyli wrocławski duet Skalpel to zjawisko na polskiej scenie i zdecydowanie jedno z moich najlepszych odkryć na polu muzyki niekrzyczącej. Proponowany High ma w sobie nieco soundtrackowy vibe i nasuwa silne skojarzenia ze ścieżką dźwiękową do filmów z Bondem. Standardowo polecam zapoznanie się z całą dyskografią Skalpela, w tym ich zeszłoroczny powrót po wielu latach milczenia - LP Transit.
Dziwna muzyka mnie pociąga. Pseudonim Grimes przewijał mi się od jakiegoś czasu na tablicach w social media czy Spotify, dopiero niedawno miałem okazję zapoznać się z twórczością tej młodej Kanadyjki. Wpadłem na wykonanie live numeru Crystall Ball (polecam znaleźć na YouTube). Pierwszy kontakt z artystką, a ja nie mogę oderwać wzroku. Nie dlatego, że Grimes jest zwyczajnie atrakcyjną kobietą, ale przez aurę jaką roztacza wokół siebie wykonując swoje piosenki, którą można określić mianem rytualnego, kontrolowanego chaosu. Wsiąkłem, więc polecam i wam. Na zachętę Oblivion z ostatniej płyty Visions.
Dzisiaj na rockowo i z muzycznej otchłani, bo mimo oczywistych skojarzeń związanych z nazwą, o norweskiej formacji Black Debbath słyszał pewnie mało kto. Dżentelmeni z Oslo swoimi piosenkami humorystycznie komentują polityczną sytuację swojego kraju serwując przy tym rasowy heavy metal polany stonerowym lukrem. Lada chwila powinien ukazać się nowy długograj kapeli, a ja tymczasem proponuję singlowy Nei til runkesti Ekeberg! z krążka z 2013 roku.
Ludzie z takich formacji jak Mogwai, Electric Wizard czy Iron Monkey w jednym projekcie? Biorę na kilogramy i to za dopłatą. A takim właśnie kolektywem jest Crippled Black Phoenix. I, Vigiliante to mój ulubiony longplej w ich dorobku, a proponowany Of A Lifetime to utwór, który niezmiennie i skutecznie podnosi wszystkie kłaki na moim ciele. Klasa światowa składania dźwięków, posłuchajcie sami.
Spokojna ballada na sam wieczór. Enjoy.
Czekam na najnowszy album tej Pani tak, jak Noe czekał na potop - mam nadzieję, że po nim nic już nie będzie takie samo. Tymczasem przypomijmy sobie kompzycję z 2011 roku: Kill of The Night.
Nie wierzę, że jeszcze nie było u nas Cheta Fakera. Artysta kompletny. Genialna warstw tekstowa, hipnotyzujący głos i wyśmienita muzyka. Jest nastrojowo. Album z 2014 - Built on glass jest absolutnie pozycją obowiązkową dla każdego miłośnika dobrej muzyki. Prezentuję drugi numer z tego albumu: Talk is Cheap. Ponieważ tak jest w rzeczywistości.
Talk is cheap, my darling When you're feeling right at home I wanna make you move with confidence I wanna be with you alone
Chwała ludziom ze Spotify za algorytmy podpowiadania dźwięków do posłuchania na wypadek mózgowego kryzysu. Niemiecka kapela Whalerider ma wszystko, co czyni formację muzyczną kompletną: dobrze ukręcone brzmienie, świetne piosenki i rasową otoczkę artystyczną. To wszystko jest w muzyce Whalerider tak przemyślane i spójne, że dziwi mnie mała popularność grupy. W naszych i waszych rękach jest, aby ten stan rzeczy uległ zmianie :). Propozycja na leniwy, niedzielny poranek, utwór What's in Your Head? z płyty Thanatos.
Dziś oddaję mikrofon Hrabiemu Miód.
Machasz do mnie ręką, pytasz: "jak się masz?" Mam się całkiem dobrze już od kilku lat Kamień, co się toczy, nie obrasta mchem Nie pytaj mnie, bo nie wiem czy to jest passé A jeśli jesteś tam, a dobrze wiem, że tak, We własnym wnętrzu noszę skarb Cenniejszy niż to, co oferuje świat Wiem więcej, choć naprawdę nie wiem nic A kiedy mnie nachodzi nowa, całkiem trzeźwa myśl Słucham starych płyt jedząc z cynamonem ryż To obniża poziom cukru we krwi Niebo mam tu, nie trzeba mi nic