a bunch of TFBK shitposts from my misc tag
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Australia

seen from Malaysia
seen from China

seen from United States
seen from China
seen from Canada
seen from Russia

seen from China
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Saudi Arabia
a bunch of TFBK shitposts from my misc tag
magdonal
Shoegaze post-punk dreamscape
Skalpel - Test Drive
Skalpel return with another set of languid grooves, “Highlight”, on March 20. Here’s a track from it.
I feel like this piece requires some explanation. This piece was done for an assignment called “What’s on your mind” and at the suggestion of a friend I decided to do my piece about my experience as a skeptic of religion. I want to be absolutely clear that this piece is not meant to be an insult to any religion symbolized here. In fact, it is a self-deprication of my inability to understand religion. The geometric halo represents my rigid black-and-white (true or false) way of thinking. Even as I “dissect” various belief systems, I have trouble grasping fundamental concepts, such as “faith”. I also noticed during the process of making this piece that openly skeptical views are far more likely to draw dirty looks and the like than mainstream religious views. Somehow, that makes this piece even more important to me.
Thank you for your understanding.
20 luty 2018
Od jakiegoś czasu udaje mi się ćwiczyć, jak nie codziennie, to co drugi dzień Doszłąm do takiego stopnia, że jestem w stanie ćwiczyć z Chodakowską 3/4 jej filmików. Myślę, że to jest duży postęp, ponieważ nigdy nie udawało mi się dojść do połowy. CZy widać jakieś efekty? Nie waże się, wiem, że waga 76kg po świętach trochę zmotywowała mnie do ruszenia tyłka. Tak wiem, święta były dwa miesiące temu, ale lepiej późno niż wcale. Robię to dla swojego zdrowia. Poza tym zauważyłam, że przy wadze 76 kilogramów i 170 centymetrach wzrostu ciężko mi oddychać podczas snu. NIby nic ale przeszkadza. Zdrowie najważniejsze.
Nie widzę róźnicy w swoim ciele. Odczuwam lepszy sen i zasypianie bez sapania. Jestem w stanie zrezygnować z całej czekolady na rzecz małego batonika. Słodycz to słodycz ale nie umiem zrezygnować z tego grzeszku, więc staram sie ograniczyć ;)
Od tygodnia sporo spraw idzie po mojej myśli. W tym tygodniu mam codziennie korepetycje Wyjdę na zero z wydatkami :)
Jutro moje urodziny, Pierwszy raz od założenia facebooka mam ustawioną widoczną datę urodzin. Zobaczymy ile osób o mnie “pamięta”. Zawsze to grono mogę policzyć na palcach dwóch rąk, nigdy nie doszło do całych 10 osób :( Nie ukrywam, po cichu liczę na to, że Kamil się odezwie, mimo, że wiem, że tego nie zrobi. Pewnie nie pamięta już o moim istnieniu... Nadzieja umiera ostatnia.
W końcu odezwałą się Gośka z pracy. Spytała się czy przyszłabym zastąpić ją przez dwa dni wieczorami. Dopiero w marcu ale chciała sobie zarezerwować albo lepiej brzmi zsynchronizować mnie i swoje sprawy do załatwienia. Może trochę brakuje mi jej gadatliwości, zgodziłąm się, W końcu każdy pieniądz trzeba szanować a ja w tym momencie nie gardzę ani jedną złotówką.
Zdziwiłam się jej pytaniami a raczej kolejnością w której je zadawała. Spytałą się czy znalazłąm sobie miłość na walentynki. I jak jest na studiach.
Na dzień dzisiejszy na nic nie narzekam. Jest z górki. Głowa do góry i będzie tylko lepiej.