Czego pragniesz?
occasionally subtle
Cosmic Funnies

JBB: An Artblog!
d e v o n
cherry valley forever
trying on a metaphor
$LAYYYTER

if i look back, i am lost

titsay
Alisa U Zemlji Chuda
No title available

Kiana Khansmith

No title available
Not today Justin
NASA

izzy's playlists!
No title available
he wasn't even looking at me and he found me

blake kathryn
Sweet Seals For You, Always

seen from United States
seen from Canada
seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Brazil

seen from United Kingdom
seen from Netherlands
seen from Malaysia

seen from Switzerland
seen from United States
seen from Australia

seen from Türkiye

seen from Netherlands

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from Australia
seen from United States
seen from T1
@recykling-slow
Czego pragniesz?
Po co ludziom głowy, dziś wystarczą tylko oczy.
Miłosiernym aktem był sen, przerwa, zastój w dostawie prądu. Wyczekana ciemność i pustka, w której chłód szczypał rozgrzane do czerwoności skronie, rozluznial zacisniete szczęki, owiewał subtelnymi strugami rozstrzesione cialo. W ciągu kilku chwil wszystko przygasa, jak ostatni popiół w ognisku. Dryfuje w gęstych wodach niebytu, oddalam się od każdej bolączki świata, ludzi, bliższych, dalszych... wszystkich. Splot emocji wypełza z serca, w pogoni za nowym zywicielem. Cisza. Spokój. Ciemność. Kołyszę się we własnej opoce hibernacji.
Nie odnawiaj w głowie złych wspomnień, ból nie zasługuje na tyle uwagi.
by Tiago Ribeiro
Chyba nie ma nic bardziej rozczarowujacego w życiu, niż etap wejścia młodego człowieka w dorosłość. Zaczynasz widzieć haczyki rządzące światem, rozpuste i krzyk w oczach bliźniego, jad i złość na języku.
Miasto, przez ktorego uliczki co noc przetaczaja się rzygi z całym brudem cywilizacji.
Depczesz wzniosłe idee, chowasz zropiale od ran serce, zamykasz umysł. A przecież jeszcze tak niedawno wierzyles, że możesz wszystko, jesli tylko bardzo się postarasz.
Widziałem, jak czysta łza toczy się po jej aksamitnej skórze, za nią kolejna nabierając tempa, jakby chciała chwycić pierwszą. Spojrzałem w oczy, doświadczając lęku z jej źrenic na własnej skórze, zjezylo mnie. Oto stała przede mną kobieta pełna niepokoju i walczących emocji od środka, ukrytych pod zwiewnym materiałem koszuli nocnej. A przecież jeszcze rano była mi tak dobrze znana.
Uwieraja mnie w tyłek Pańskie moralności.
Na początku myślałam, iż odejdę.
Po sześciu miesiącach, iż odejdę.
Po roku dalej chciałam myśleć, iż odejdę.
Gdy tylko zechce, kiedy się naciesze.
Ale dziś, chce zamknąć ewakuacyjne drzwi.
Tak bardzo mi źle.
Nie mam ochoty być ani tu, ani tam
Pragnę zostać gdzieś pomiędzy
Nie musząc nic wybierać
W niczym decydować
Tylko trwać