Ocean samotności
Mam ochotę zamknąć się w szafie i schować przed światem w nadzieji, że mnie nie znajdzie i nie wywlecze spowrotem na powierzchnię.
Niestety narazie to wiatr pcha mnie ku światu .
Dlaczego nie może chociaż raz dać mi spokoju?
Dlaczego nie może znaleźć kogoś innego?
Chce być sama w swoim wykreowanym domku porcelanowych lalek .
Tam wystarczy sie uśmiechać i ładnie wyglądać.
Nie trzeba mówić ani samemu się poruszać, bo ktoś robi to za nas.
Lecz czy chociaż to bym potrafiła?
Czy potrafiłabym ładnie wyglądać i się uśmiechać?
Może nie byłabym już tylko tym dziwnym podróżnikiem na samotnym oceanie?
Boje się, bo jestem sama.
Przeraża mnie, że kiedy wpadnę do wody nikt mnie nie uratuje.
Na moje łodzi jest tyle kół ratunkowych dla zagubionych, ale żadnego dla mnie.
Nawet ptaki lecą nie zwracając na mnie uwagi.
One mają cel i wiedzą gdzie lecą.
Chciałabym należeć do jakiegoś z tych kluczy.
Do podróżników z celem.
Niestety nie jestem nim.
Podróżuje sama w nieznanym kierunku.
Wychylam się, by przyjrzeć się rybom.
Są takie piękne lecz nierozumne.
Czy szczęście naprawde jest w niemyśleniu?
Nie wiem.
Nic nie wiem.
Czuję się samotna!
Smutek przykrywa moje ciało, bo wiem, że oni mają kogoś innego!
Kogoś lepszego ode mnie...
To boli!
A ból rozrywa serce na kawałeczki, które bezpowrotnie przepadają w wodzie.
Chciałbym tylko, by ktoś na mnie czekał.
Oryginalność ratuje przed utonieciem wśród kopii, ale nie pomoże mi kiedy przewrócę się i wypadnę z pokładu.
Łódka dryfuję po tafli błękitu, która buja kadłubem niepewności.
Nie jestem stabilna.
I nigdy nie byłam.
~Wszelkie prawa zastrzeżone ~
Wyjątkowość czy przekleństwo?
Czy inność wiąże się z byciem samemu?
Kocioł bzdur i strachu zaczyna się gotować.
Uważaj podróżniku, by w tym wszytskim nie zgubić siebie w tej mgle.
~Ally












