MYŚLI RZUCONE W ETER
Jeśli historia Twojej książki zatacza koło, wracając do miejsca w którym wszystko się zaczęło - jakie słowa padają na końcu? Czy zatoczenie tego koła rodzi nadzieję czy smutek?

seen from United States

seen from United States

seen from Netherlands

seen from Australia
seen from Australia

seen from United States

seen from United States
seen from Uzbekistan

seen from United States

seen from New Zealand
seen from United States

seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States
seen from France

seen from United States

seen from United States
seen from China

seen from United States
MYŚLI RZUCONE W ETER
Jeśli historia Twojej książki zatacza koło, wracając do miejsca w którym wszystko się zaczęło - jakie słowa padają na końcu? Czy zatoczenie tego koła rodzi nadzieję czy smutek?
Biały gniew
Twoje krwawe brzmienie trwało nieprzerwanie,
niczym żyletka pieszcząca moją duszę.
Zanim zamilkło na zawsze,
nadając niewdzięcznej pustki…
Pustka.
Pustka.
Pustka.
Kolejne drzwi,
następne noce…
Co się dzieje?
Ciemność wskazuje mi sens,
szczęście przytłacza,
kolce stają się moim uwolnieniem.
Płynę w myślach,
topię się w nieistniejących wyznaniach,
jakby szum drzew wymazywał moje najskrytsze wspomnienia.
A nadchodzący koniec
nadszedł wraz z otępieniem
w twoim blasku oczu.
linia 4 🩸
Kiedyś napisałam pseudo-wiersz. Może nie ma z Acta Est Fabula nic wspólnego, ale zawsze chciałam go wrzucić w świat.
29.10.2019 Jadę przez miasto późno popołudniową porą, niebo niemal czarne wylewa z siebie łzy. Żale niespełnionych nocy, melancholią zatruwa wszystkich. Jadąc tak tym starym tramwajem mijam ludzi palących papierosa za papierosem w witrynach sklepowych, szare kłęby dymu zawieszone w przestrzeni. Dwie czerwone kropki niby krew. Drewniane domy wklejone w postkomunistyczną zabudowę. Starsi ludzie robiący znak krzyża przy kościele oczekujący zbawienia w ciągu najbliższych lat. ( Czy mają szansę na jakiekolwiek zbawienie?) Ulica zalewa mądrościami mott z murów i moje ulubione – to wszystko jest trochę śmieszne.
Napisałam ten tekst wracając któregoś dnia ze studiów, to była właśnie linia 4. Już niestety nieistniejąca. 🚋
Czasami w tych słowach znajduje się coś, co wykracza poza zwykłą codzienność. Coś, co zostaje ze mną, nawet po upływie lat. Może to właśnie te momenty, pełne melancholii i pytań, które chcę uchwycić w słowach. Kiedyś próbowałam je zrozumieć. Dziś może to być tylko echo przeszłości. 💭
@krolowasniegu84235 💙
Nie należę do tej bandy kiepskich pisarzy, którzy twierdzą, że piszą wyłącznie dla siebie. Dla siebie pisarze piszą jedynie listy zakupów, które pomagają im zapamiętać, co mają kupić, a które można później wyrzucić. Cała reszta, w tym także spisy rzeczy do prania, to wiadomości zaadresowane do kogoś innego.
Umberto Eco “Wyznania młodego pisarza”
Otwarty umysł
Żyje.
Po co?
By umrzeć.
To jest sens życia.
Wszystko zatacza się wokół śmierci.
Wszystko ma swój czas- coś nieskończonego, jednak wyliczonego.
Mówili zamknij umysł otwórz serce.
Dopiero, gdy zamknęłam usta mogłam otworzyć umysł, a wtedy zauważyłam, że świat to coś więcej od rodzenia się i umierania.
Jest w nim coś więcej.
Życie to zaledwie moment, w którym możemy poczuć tyle pięknych emocji, doświadczyć tyle chwil, które pozostaną z nami do końca.
To czas nauki.
Każdy wie, że Ziemia jest okrągła, ale czy ktoś pomyślał czy ma to znaczenie?
Może obraca się wokół słońca tak samo jak my, czym jesteśmy starsi i bardziej doświadczeni podejmujemy decyzję lepsze lub gorsze, odwracając się od starych błędów, a potem wracamy do nich, by ostrzec kogoś lub samych siebie przed tym co było jak ziemia do punktu najdalszego od słońca.
Czemu chmury są tak wysoko, a gwiazdy niepoliczalne?
Może chmury pokazują nasze cele, A gwiazdy nieskończone sposoby by tego dokonać.
Nie możemy się zatrzymać.
Zawsze jesteśmy w ruchu tak samo jak te małe atomy powietrza.
Ludzie zmienili ten świat na wiadome i nie wiadome.
Na czarne i białe.
Ja widzę więcej.
Dlaczego mamy patrzeć na zachód słońca w ciszy?
Ja chce tańczyć i śpiewać najgłośniej jak się da, bo jutro nadejdzie nowy dzień, nowe problemy które nauczą nas czegoś mądrego i kolejny człowiek.
Dlaczego mam wierzyć w to wszystko co zapisali?
Dlaczego sama nie mam sprawdzić czy tak naprawdę jest?
Jesteśmy podróżnikami. Biegniemy, by odkryć więcej niż dotychczas.
Wyobraźnia jest siłą, dobre oko jest potęgą, bo wtedy świat naprawdę jest piękny.
Wstaję, by tworzyć swoją historię, świat od nowa poznać, bo jest w nim coś więcej.
Jestem w nim ja.
~Wszelkie prawa zastrzeżone ~
No dobra trochę późno dzisiaj, ale dorwał mnie zamęt niedzieli.
Siedzę właśnie podziwiając wyschnietą różę i myślę o swojej wenie, która ostatnio przypomina tego kwiatka.
Jeżeli ktoś zainteresowany to nadal siedzimy w błotku i relaksujemy się czekając aż wyjdzie słoneczko.
No myśliciele spokojnej niedzieli lub innego dnia, którego zabłądzicie i się spotkamy.
~Ally
Myślę, że pisarze piszą, aby nadać sens temu, co dzieje się wokół nas, aby uporządkować, uspokoić i rozjaśnić myśli. Notujemy przeczucia, spostrzeżenia, idee, ponieważ wierzymy, że inni ludzie utożsamią się z nami, zrozumieją nasze przemyślenia, poczują to samo lub nawet – och, bezgraniczna arogancjo – odniosą korzyść z naszej opowieści. Ponieważ pisanie to frajda.
Księgarenka w Big Stone Gap — Wendy Welch
Jest jeszcze taka miłość
Ślepa bo widoczna
jak szczęśliwe nieszczęście
pół radość pół rozpacz
ile to trzeba wierzyć
milczeć cierpieć nie pytać
skakać jak osioł do skrzynki pocztowej
by dostać nic
za wszystko
miej serce i nie patrz w serce
odstraszy cię kochać
ks. Jan Twardowski