Opowiem Wam, bo mi się przypomniało. Zanim skumałam, że mam AC w ASO, to gorączkowo szukałam lakiernika, bo kurwa serce krwawi na myśl o rdzy i hańbie. Jeden z lakierników zaczął takie głupoty pierdolić, że z grzeczności ciągnęłam rozmowę. 2 elementy zarysowa e, a on mi zaczął liczyć za 3, bo być może trzeba będzie gradient na drzwi przenieść. Kurwa! Debil!
Jaki kurwa gradient? Chyba place za 2 całe elementy a nie za łatki. I to jeszcze najwyższa cena.
Mam takie szczęście, że jak fachowiec słyszy babski głos, to od razu pierdoli śmieci i wylicza ceny z dupy.
To samo było z hydraulikiem, ale odpuścił jak zobaczył, że wiem czym jest odpływ grawitacyjnymi gdzie on się znajduje.
















