Szparagi z bobem, szpinakiem, pomidorkami i koprem, czyli żegnaj chudy, witaj gruby!
To danie było moim pożegnaniem ze szparagami, na które – z przejedzenia – już nie mogę patrzeć. Sezon uroczyście uznałam za zamknięty!
Machając na do widzenia białą chusteczką zielonym chudzielcom, przywitałam się czule z grubym - też zielonym - bobem, na którego widok ucieszyłam się tak, jakbym zobaczyła starego przyjaciela. Strąk z duszą, chciałoby się rzec.
Do zrobienia tej ciepłej sałatki-potrawki wykorzystałam pół pęczka zielonych szparagów, paczkę bobu, dużą garść szpinaku, 1/5 bukietu kopru (teraz można by z całości zrobić perukę!) i kilkanaście pomidorków cherry.
Większość z tych produktów były końcówkami, ale zawsze się cieszę, gdy uda mi się je smacznie zagospodarować. Stokroć lepsze rozwiązanie niż wyrzucanie resztek do śmieci!
Składniki:
250 g zielonego bobu 1/2 pęczka szparagów 220 g szpinaku 12 pomidorków koktajlowych 2 szalotki 2 ząbki czosnku 8 gałązek kopru 2/3 szklanki tartego parmezanu 1/2 szklanki kremówki 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego sól i czarny pieprz do smaku sok z ćwiartki cytryny do skropienia
Wykonanie:
W średniej wielkości garnku zagotować wodę. Gdy zawrze osolić ją, wsypać bób, przykryć pokrywką i gotować do miękkości, ok. 3-4 minuty (im starsze nasiona, tym dłużej trzeba gotować). Wyjąć łyżką cedzakową (wodę zachować), lekko ostudzić i obrać z łupinek.
Szparagi opłukać. Odciąć ok. 2 cm końcówek i jeśli potrzeba obrać z łykowatej skórki na ok. 3 cm, a następnie pokroić na 3-cm kawałki. Główki odłożyć obok. Ugotować w tej samej wodzie, co bób, ok. 2 min. Odcedzić.
Szalotki i czosnek obrać. Szalotki pokroić w kosteczkę. Czosnek obrać, rozgnieść płaską stroną noża i maksymalnie rozdrobnić.
Na patelni rozgrzać chlust oliwy z oliwek. Wrzucić szalotki, a po minucie czosnek i smażyć do lekkiego zezłocenia. Wlać śmietankę i wsypać ser. Mieszać, aż całość utworzy gładki sos.
Na patelnię wrzucić pomidorki i poczekać, aż popękają i puszczą sok. Dołożyć szpinak, bób, szparagi wraz z surowymi główkami i koper. Delikatnie wymieszać, doprawiając pieprzem ziołowym, czarnym oraz solą, i jeszcze chwilę gotować.
Nakładać na talerze i skropić sokiem z cytryny. Jeśli uznacie, że same warzywa to za mało, można tę sałatkę zmienić w makaron z sosem, dorzucając do niego ugotowane al dente penne, farfalle lub casarecce.















