Trochę mnie tutaj nie było 😅 wstawiam ostatnie jedzonka jakieś i dzielę się moim odkryciem- musztarda miodowa jest cudowna. Pasuje do kanapek, tostów i do sałatki z tuńczykiem (wbrew pozorom xD). Tak samo jak mielone mojej mamy i w środek- smażona cebulka, czosnek, oregano. Pycha, mielone bez czosnku to już nie to samo 😁🤣
Co u mnie, no jest dobrze, żyję. Nie jest bardzo rozrywkowo- nie pamiętam kiedy bylam na zakupach, a kiedyś codziennie prawie chodziłam do rossmanna (na wfie, czasem żeby popatrzeć 🫣). Czytam, uczę się, śpię. Stalam się boomerem. Jak nie wypiję kawy po południu to normalnie od razu śpię.
Niestety, mam tak jakoś że za dużo myślę o jedzeniu. To znaczy- zjem słodką bułkę, to potrafię caaały dzień myśleć, że zjadłam coś z wysokim indeksem glikemicznym. Kiedyś moje życie z jedzeniem było o wiele prostsze.. Czasem nie mogę znaleźć kompromisu między jedzeniem tylko zdrowo albo odpuszczaniem i cały dzień jedzeniem tostów i słodyczy. Kurde, to nie brzmi zdrowo, wiem. Trochę frustruje mnie mój brzuch xd. Ćwiczę regularnie, w większości po prostu dla dobrego nastroju i oderwania się od nauki, której jest dużo. Przy okazji widzę różnicę po nogach czy coś, ale mój brzuszek jak był wypukły tak jest xD. Ale z drugiej strony- ja kocham jeść xD. Jedzenie jest pyszne. Nie trafia do mnie kompletnie to, co widzę u motylków, że jedzenie to mój wróg blebleble. Gdy czuję zapach tostów, obiadku mamy, to mam takie- czemu mam sobie wmawiać że to jest niedobre XD?
Chcę już być po tej maturze. Dłuży się to, ja za bardzo mam perfekcjonistyczne zapędy, a poza tym jakoś irytują mnie ludzie z klasy i moja szkoła. Dla objaśnienia sytuacji: to najlepsza szkoła w mieście, niektórzy są po prostu bogaczami. Nie potrafię odnaleźć się w tym świecie, gdzie nie liczy się mądrość czy coś, a większość dziewczyn ma clean look i drogie plecaki. Ostatnio łapię się na tym, że mam jakieś kompleksy, chociaź myślałam, że to już za mną. Nie chcę się chwalić tą szkołą, tak jest po prostu xD coraz częściej irytuje mnie bezkrytyczność ludzi i po prostu ich lenistwo xd, żadnych jakiś celów, nieróbstwo a przy okazji wygórowane ambicje, a myślą o sobie, że są autentycznie najlepsi. Brzmię pewnie jak stara baba xD ale serio wolałabym mieć fajniejsze otoczenie. Niestety, moja klasa to human, w której wylądowali ludzie, niewiedzący co ze sobą zrobić xD
Oczywiście, uwielbiam moją paczkę, ale czuję się czasami wyobcowana. Szczególnie, gdy śmieją się z mojej dziwności albo z moich tekstów, bo podobno jestem bardzo dziwna. Kurde, ja wiem że się przyjaźnimy, ale autentycznie to mi czasem sprawia ból, bo boję się, że nikt mnie nie zaakceptuje. Już przed liceum ktoś puścił o mnie plotki i uznano mnie za dziwną. Eh










