“Strach”
Kiedyś, kiedyś stanę przed swym Opiekunem może usiądę lub zawisnę w powietrzu nie wiem, czy będzie mi odkupione czy grzechy będą wisieć nade mną.
Namaluję dziwnym flamastrem dzieciństwo, przez które przeszłam namaluję pejzaż na dziko tak, jak, jakbym chciała. (Wreszcie. To zrób coś w tym kierunku. Nie.)
Lub będę, będę wisiała w powietrzu Dusza uwolniona bądź zadręczona nie wiem co będzie po śmierci nie wiem, czy będę uwolniona.


















