Kilka słów o sadze kryminalnej Katarzyny Puzyńskiej
Całkiem niedawno miałam przyjemność zapoznać się z prozą Katarzyny Puzyńskiej, autorki jedenastu tomów o policjantach z Lipowa. Mimo że każda z części sagi była pokaźnych rozmiarów i liczyła sobie przeciętnie 650 stron, przeczytanie ich zajęło mi niezwykle krótki czas. Mój zapał przygasł, co prawda, przy ostatnich tomach serii. Jednakże całość, pomimo różnego poziomu poszczególnych pozycji, przedstawiała się w sposób bardzo zachęcający do kontynuacji podjętej lektury.
Akcja wszystkich powieści dzieje się Lipowie, czyli położonym w okolicach Brodnicy Pokrzydowie, oraz w okolicznych wsiach i samej Brodnicy. Umiejscowienie wydarzeń w tym obszarze promuje ten malowniczy, położony wśród jezior i lasów region oraz zachęca do zapoznania się z nim.
Utwory Puzyńskiej łączą w sobie elementy kryminału i powieści obyczajowej, przy czym duże znaczenie ma w nich wątek psychologiczny. Fabuła każdej z części sagi jest zorganizowana wokół zbrodni oraz dochodzenia. Motywy dokonywanych zabójstw są przeróżne: chęć zemsty, zyskanie akceptacji i miłości, potrzeba zachowania tajemnicy, żądza władzy, nienawiść, szaleństwo.
Śledztwa w sprawach prowadzone są w sposób analogiczny. Bazują one przede wszystkim na cyklicznych spotkaniach ekipy dochodzeniowej. W jej skład wchodzą zwykle najważniejsi bohaterowie sagi: Klementyna Kopp, Daniel Podgórski, Emilia Strzałkowska, Marek Zaręba i Paweł Kamiński. Szukają oni dowodów, jeżdżą na miejsca zdarzeń i przepytują podejrzanych. Po zebraniu kolejnych informacji spotykają się na odprawach, by dokonać podsumowań. Czasami okazuje się jednak, że sprawca zostaje odkryty nie na podstawie dotychczas zebranych danych, lecz dzięki popełnieniu jakiegoś błędu, bądź też pozostawieniu pozornie nieistotnego śladu. Dochodzenia w sprawach są zwykle długie, pokrętne i pełne niewiadomych. W ich trakcie pojawiają się bowiem nowe wątki i kolejni podejrzani. Wszyscy kłamią, zatajają informację albo mylą tropy. Bardzo rzadko Puzyńska pozwalała mi samodzielnie wpaść na ślad zabójcy. W większości przypadków było to dla mnie niemożliwe, a rozwiązanie zagadki okazywało się zaskakujące. Wielokrotnie musiałam czekać na rozwój wypadków, gdy wytypowany przeze mnie zabójca nie był tym prawdziwym. Bywało, że sprawcą stawała się osoba najmniej podejrzana, w ogóle nie brana pod uwagę w trakcie postępowania. Ten sposób rozwiązywania zagadki kryminalnej budował napięcie, intrygował i nie pozwalał mi zarzucić lektury. Jednocześnie zdarzało się też, że niezliczona liczba wątków, postaci oraz zwrotów wydarzeń prowadziła czasem do poczucia męczącego chaosu.
W odbiorze powieści pomagał mi ich język – prosty, potoczny, oparty na zdaniach pojedynczych rozwiniętych. Dzięki temu byłam w stanie skupić się na szybkiej akcji powieści. Do budowy tła wydarzeń Puzyńska wykorzystuje krótkie opisy, w których przejawia tendencję do powtarzania pewnych wyrazów takich jak: rachityczny, pyszniła się. Być może ma to być w założeniu jej cecha rozpoznawcza. Dla mnie ta maniera była jednak irytująca, ponieważ cenię sobie bogactwo językowe wypowiedzi.
Autorka sagi o Lipowie dostarcza odbiorcom opowieści z silnie rozbudowanym wątkiem obyczajowym, w którym najważniejszą rolę odgrywa relacja miłosna pomiędzy Danielem Podgórskim, Emilią Strzałkowską i Weroniką Nowakowską. Do pewnego momentu śledziłam go z dużym zainteresowaniem, lecz po pewnym czasie okazał się on dla mnie bardzo męczący. Poczułam się też zawiedziona pozbawionym zasad moralnych poziomem, do jakiego został sprowadzony. Wszystko wskazuje jednak na to, że ostatni tom serii – Pokrzyk uciął ten skomplikowany i ciągnący się od pierwszego tomu wątek.
Oprócz niego w prozie Puzyńskiej poruszonych zostało wiele innych tematów, chociażby tych poświęconych przedstawieniu specyfiki mieszkańców wsi Lipowo oraz jej okolic. Interesującą grupę stanowią lokalni policjanci w których znajdziemy na przykład: niewiernego żonie damskiego boksera; niewydolnego wychowawczo samotnego ojca; niekonsekwentnego w działaniach i podejmującego błędne decyzje alkoholika oraz dobrego, kochającego męża (któremu też przytrafia się czasem zdrada). Wachlarz zaprezentowanych osobowości jest więc duży. Każdy z bohaterów ma swoje wady i zalety, a z czasem ich charaktery ulegają pewnym metamorfozom. Największa z nich dosięga Daniela Podgórskiego, który staje się zupełnie innym człowiekiem. Wewnętrznej przemianie ulega też Emilia Strzałkowska. Pozostałych bohaterów poznajemy coraz lepiej z każdym tomem, odkrywamy ich tajemnice i nowe przywary. Niektórzy z nich pozyskali moją sympatię już na samym początku, tak jak Daniel, by potem ją stracić. Cześć z nich nie wywarła na mnie wrażenia i pozostała mi obojętna, jak Weronika Nowakowska. Natomiast do pewnych z nich przekonywałam się przez całą sagę. Taką bohaterką była Klementyna Kopp, która okazała się postacią dojrzałą osobowościowo i konsekwentną w działaniu.
Przekrój podejmowanych przez pisarkę w sadze tematów obyczajowych jest bardzo szeroki. Znajdziemy wśród nich chociażby: przemoc w rodzinie, kazirodztwo, molestowanie seksualne, wiarę w zabobony, wykluczenie społeczne, homoseksualizm, alkoholizm, narkomanię i prostytucję.
Narracja powieści Katarzyny Puzyńskiej ma trojaki charakter. Pierwszy jej rodzaj to monolog wewnętrzny sprawcy czynu. Zapoznajemy się z nim zazwyczaj na początku danego tomu, przy czym nie występuje on we wszystkich częściach sagi. Jest on rodzajem przemyśleń na temat planowanej lub dokonanej zbrodni i czasem przyjmuje formę zapisków w dzienniku, bieżących notatek. Ten sposób opisywania wydarzeń naprowadza nas na trop zabójcy, dostarcza nam na jego temat pewnych informacji oraz ukazuje motywy zbrodni. Pozwala też spojrzeć na zagadkę kryminalną z perspektywy winowajcy, który zazwyczaj tłumaczy się ze swoich poczynań.
Innym rodzajem prowadzenia opowiadania jest narracja trzecioosobowa. Czytelnik staje się dzięki niej obiektywnym obserwatorem przedstawionych wydarzeń i może dokonać ich samodzielnej oceny.
Ostatnim typem przedstawienia zdarzeń jest mowa pozornie zależna. Ta odmiana wypowiedzi polega na przytoczeniu myśli i słów bohaterów w taki sposób, aby zachowały one charakterystyczny dla nich styl, a jednocześnie pochodziły od narratora. Autorka poświęciła jej w swoich książkach wyjątkowo dużo miejsca. Ten zabieg pozwolił mi poznać bliżej nie tylko najważniejsze postaci, lecz również samych podejrzanych. Przybliżenie ich ewentualnych motywów i sposobów myślenia umożliwiło mi prowadzenie samodzielnych poszukiwań na temat sprawcy zbrodni. Wszystkie trzy rodzaje narracji przenikają się w prozie Puzyńskiej i niosą ze sobą szansę spojrzenia na daną sytuację z wielu perspektyw.
Prozatorka stosuje we wszystkich częściach serii jednolity układ treści. Każda z nich rozpoczyna się od nawiązującego zazwyczaj do wcześniejszych wydarzeń i wprowadzającego do tematu prologu. Książki podzielone są na części/księgi a następnie na rozdziały, które opatrzone są miejscem i czasem wydarzeń oraz przedstawiają ich narratora. Czasem pozycje zakończone są epilogiem. Pisarka wprowadza w poszczególnych tomach pewne drobne zmiany, na przykład rozdziały przyjmują nazwę scen, w treść wplecione zostają protokoły z przesłuchań podejrzanego, a wydarzenia przyjmują układ niechronologiczny. W moim odczuciu tego typu zabiegi mają za zadanie urozmaicić czytelnikowi lekturę. Czasem bywają one dla mnie jednak nieuzasadnione, jak w przypadku zmiany nazwy rozdziałów na sceny oraz ich podział na antrakty odpowiadające konwencji dramatycznej. W moim odczuciu ta próba stylizacji kryminału na dzieło teatralne nie do końca się udała.
Czy twórczość Katarzyny Puzyńskiej jest warta zapoznania? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Ponadto zachęcam do sięgnięcia po prozę Agathy Christie i Camilli Läckberg w celu dokonania porównań, o ile ktoś nie zapoznał się z ich pisarstwem wcześniej. Udało mi się znaleźć u tych trzech autorek punkty wspólne w sposobie rozwiązywania zagadki kryminalnej. Teraz jestem na etapie czytania Policjantów w boju, czyli zbioru wywiadów z członkami policyjnych grup antyterrorystycznych. Na razie jestem mile zaskoczona. Czekam na kolejny tom Puzyńskiej – Śreżogę. Kto jeszcze nie sięgnął po żadną z książek tej pisarki, serdecznie zachęcam. Warto zacząć od samego początku, by nic nie umknęło waszej uwadze, szczególnie jeśli chodzi o wątek obyczajowy. A dzieje się naprawdę wiele.
Autorka: Renata Krajewska
Korektorka: Magda Tadzik














