Lost Life - Prologue
MASTERPOST // Next

seen from Malaysia

seen from Canada

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Canada
seen from Germany
seen from United States
seen from United States
seen from Argentina
seen from Hong Kong SAR China
seen from United States
seen from China
seen from Netherlands

seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from China

seen from Malaysia

seen from China

seen from United States
seen from United States
Lost Life - Prologue
MASTERPOST // Next
The only pain I want to feel is that of tattooing!!!
There’s a restless part of me that aches to be free, to fall in love with life again..
“What is life but an unpleasant interruption to a peaceful nonexistence.”
- Jean-Paul Sartre —
Powierzając serce komuś, oddajesz wszystko co masz do zaoferowania. Kochając poświęcasz wszystko. Zatracasz się w tym. Nie potrafisz żyć bez tej osoby. Wydaje Ci się, że będzie to za zawsze. Przecież tak właśnie było ci obiecane. Ta osoba jest wszystkim co masz. Robisz plany na przyszłość, jesteś szczęśliwa. Mimo, że zawsze mówiłaś sobie, że na to nie zasłużyłaś. To w to właśnie uwierzyłaś. Uwierzyłaś, że nigdy cię nie zostawi. Naiwność wychodzi po wielu miesiącach. Wychodzi wtedy kiedy ona już nie może na ciebie patrzeć, kiedy jesteś problemem, kiedy związek znika, kiedy staje się obcą osobą, kiedy zostawia cię. Nie wiesz co zrobić. Nie wiesz co myśleć. Nie wiesz czy jeszcze coś czujesz poza dziura w sercu i pustka w duszy. Bo przecież chciałaś być tylko kochana, być tą na pierwszym miejscu. Bo przecież to nie jest gwiazdka z nieba. Nie prosiłaś nigdy o to. Ta osoba jest twoim powietrzem, chęcią do życia. A teraz? Jej nie ma, mimo że patrzysz na nią każdego dnia. To już dla ciebie jej nie ma. Nigdy nie będzie. Jesteś atencyjnym dzieckiem, ofiarą, którą z siebie robisz kiedy prosisz by była z tobą, by poświęciła Ci uwagę, by cię kochała. Kiedy płaczesz z bólu, który cię rozrywa na kawałki ona każe ci się zamknąć i nie robić z siebie ofiary. A ty tylko chcesz, by wróciła. Chcesz by wróciła osoba którą kochasz ponad swoje życie, które przed nią było nędzną egzystencją każdego dnia. To ona dała ci chęć do życia. Czy tak wiele chcesz prosząc by wróciła? Nie można prosić kogoś by cię kochał.
Potrzebuje czasu. Potrzebuje ogarnąć siebie i zmienić. Trwa to od prawie 4 miesięcy. Ale nie pozwalasz jej ciągłym proszeniem by spędzić razem czas, by okazać sobie trochę uczuć, ciągłym żałosnym błaganiem kiedy cię zauważy. Miałaś dać jej czas. Czas który miała poświęcić na odbudowanie siebie a jedynie poświęca go dla kogoś innego, całymi dniami spędzając z tą osobą. Właśnie to jest jej czas dla siebie. Ciebie już nie ma w jej życiu. Czekasz na nią tak długo, czekasz wieczorami aż wróci, a mimo to zawsze są awantury bo wtedy prosisz o czas z tobą. Nie ma go dla ciebie. Przez ten czas mogły zdarzyć się dwie rzeczy. Mogło to was wzmocnić i zbliżyć bardziej, bądź jak w tym przypadku rozdzielić na zawsze. Nie można na kogoś czekać wieczność. Można komuś dać tydzień czasu, dwa tygodnie, miesiąc w wyjątkowych przypadkach. Jednak czekać na kogoś 4 miesiące? Czekać na kogoś kto przestał cię chcieć? Już się nie liczysz dla tej osoby. Twoje uczucia są żalami ofiarki, którą z siebie robisz. Nie zasługujesz na to, by dawać Ci poczucie bezpieczeństwa. Nie zasługujesz na ochronę przed tym co cię przeraża.
Kiedy starasz się dowiedzieć kiedy wróci wszystko do normy to dostajesz w odpowiedzi, że nie będzie jak dawniej będzie na jej warunkach. A jej warunki to zostawienie jej w spokoju, wychodzenie przez nią każdego dnia, jeden dzień w tygodniu dla ciebie. Nie masz prawa liczyć na żadne uczucia, na czułość. A jak nie słuchasz się i robisz inaczej to jesteś mściwym kurestwem. Ale spokojnie to ma przecież dwa znaczenia. Nie oznacza to tego co myślisz. Bo można kogoś nazwać skurwysynem ale nie nazwać jego matki kurwa. To są dwie rzeczy. Nie możesz żądać, by przytuliła cię zawsze kiedy ty chcesz, będziesz się przytulać wtedy kiedy ona chce i na tak długo jak ona chce. Nie masz już zdania. A jak przyjdzie Ci do głowy wynieść się do innego pokoju ok ale nie masz prawa wyprowadzić się. Bo jak się wyprowadzisz to nie masz szans by wrócić do niej.
Kiedy ją poznałaś była zadziorną, troskliwą, ciepłą i oddaną, pełną zaufania osobą. Teraz jest zimna, skryta, mającą sekrety, osobą której nie umiesz już ufać. Miałyście być dla siebie zawsze. Odrzuciła cię. Pragnęłaś mieć ją i móc z dumą mówić, że jest twoja. Ludzie nie są na własność oj ty naiwna. Nie możesz ich mieć. Co z tego, że kiedyś sama ci mówiła to samo. Kiedyś. Czas przeszły. Czasu nie cofniesz, nie odzyskasz. Teraz staraj się nie zabić swojej duszy z rozpaczy. Choć zasługujesz na popychanie, szarpanie za włosy, kopanie, wyzwiska. Nie zasługujesz na miłość. Nie zasługujesz na oddanie. Nie zasługujesz na życie z nią.
Czujesz jak toniesz i każdy oddech to ogień palący twoje płuca. Spokojnie to początek, kiedys będzie gorzej. Rozpacz zje cię w całości, a ty znikniesz. Chciałaś tylko być szczęśliwa, kochana, czuć się bezpiecznie przy niej. Zapomnij...
1.07.21
Brak snu i nagła zmiana rutyny. Chodź zdajesz sobie sprawę, że to dopieo początek. Lecz lepiej juz nie będzie.
fall doodles