Guido Guidi
Dlugie, Poland, 1994, from the series In Between Cities

seen from Malaysia
seen from China
seen from China
seen from United States
seen from Japan
seen from China

seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from China
seen from France
seen from United States
seen from China

seen from United States

seen from United States
seen from Germany
Guido Guidi
Dlugie, Poland, 1994, from the series In Between Cities
Terapia po polsku.
Hasło na dziś: Pij mleko, będziesz kaleką.
(30.09.2024)
Zakwas z buraków, czyli szlachetne zdrowie
To jedno z moich oręży w walce z wirusami, bakteriami i inną zarazą.
Zakwas z buraków robię od paru lat w jesienno-zimowo-wczesnowiosennym okresie. Raczę nim siebie i Córkę, bo nie dość, że zawiera moc wartościowych składników, to i smakuje przednio!
Jeśli chcecie zadbać o odporność, chronić układ krwionośny, obniżyć ciśnienie krwi czy poziom cholesterolu LDL, albo poprawić przyswajalność żelaza, pijcie zakwas z buraków. Szklanka dziennie wystarczy (choć ja wypijam dwie i trzy, taki ze mnie ochlej).
Zachowajcie też część do czerwonego barszczu na wigilię.
Składniki:
6 buraków ćwikłowych 4 litry przegotowanej wody główka czosnku 6-8 liści laurowych łyżka ziaren ziela angielskiego łyżka ziaren czarnego pieprzu 2 łyżki soli kromka chleba razowego
Przygotowanie:
Duże kamionkowe, szklane bądź ceramiczne naczynie umyć i wyparzyć. W garnku zagotować dwa litry wody, a gdy zawrze posolić i wymieszać. Czosnek obrać i pokroić w plasterki. Przygotować kromkę razowego chleba i przyprawy.
Założyć silikonowe rękawiczki, buraki obrać i pokroić w cienkie plastry (używam mandoliny). Następnie układać je płasko w przygotowanym naczyniu, przekładając czosnkiem, liśćmi laurowymi, zielem angielskim i pieprzem.
Buraki zalać przestudzoną wodą z solą tak, aby całe były nią przykryte. Obciążyć talerzykiem i na wierzchu ułożyć kromkę chleba (też musi być zatopiona).
Przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 5-7 dni. Obserwować co jakiś czas chleb, czy nie pleśnieje. Jeśli tak się zdarzy, to znak, że zakwas się zepsuł i nie nadaje do picia. Kto chce uniknąć takich niespodzianek (mi się nie zdarzyła), może zrezygnować z chleba.
Gotowy zakwas przelać do wyparzonych butelek i przechowywać w lodówce. Im dłużej zakwas czeka, tym większej ostrości nabiera.
Warto zachować trochę zakwasu i podlewać nim nowo przygotowywany, skróci to czas jego dojrzewania.
jedną z bardzo skutecznych metod wprowadzania równowagi jest picie
Hasło na dziś: Obróbka z leżakowaniem w beczkach z uranem.
(05.07.2024)
Hasło na dziś: Zawsze rozcieńczaj przed spożyciem.
(26.09.2023)