dzisiaj zjadłam ok. 1200 kcal i spaliłam 490. chciałabym kupić bieżnie, mieć w pokoju i cały czas tylko chodzić aż do nieprzytomności...
jeszcze 12kg 💪 w dwa tygodnie schudłam 4kg teraz tylko oby tego nie zjebac
tw fatspo
seen from Pakistan
seen from China
seen from United States
seen from United States
seen from Brazil
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Saudi Arabia
seen from China
seen from Australia

seen from Italy
seen from China

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from Türkiye
dzisiaj zjadłam ok. 1200 kcal i spaliłam 490. chciałabym kupić bieżnie, mieć w pokoju i cały czas tylko chodzić aż do nieprzytomności...
jeszcze 12kg 💪 w dwa tygodnie schudłam 4kg teraz tylko oby tego nie zjebac
tw fatspo
Mozesz probowac sie mnie pozbyc tumblr ale homoemo.com nigdy nie odejdzie
[25.06.2026]
Znów piszę podsumowanie dnia o młodej godzinie i znów bez sił. Wróciłam z mszy za mamę. Minął miesiąc, później minie rok i nigdy się to nie skończy. Ojciec mojego ojca usiadł przed nami w ławce. Ignorując spojrzenia zmieniłam ławkę. Mimo tylu lat użerania się z tym problemem przyodzianym w człekopodobny strój dalej dziwi mnie bezczelność tego stworzenia. Miałam na sobie ubrania z pogrzebu i biżuterię mamy. Przed mszą wpadłam w obłęd, delikatnie rozwaliłam sobie pięść. Całą ceremonie "bawiłam się" moim 🩸 gniotkiem na ręku. Ból był dobry, najlepszy na tamten moment. Wróciwszy wzięłam sześć dulcobisów. Więcej nie pamiętam.
Obiad - 299kcal
Biedronkowe ziemniaczki z przyprawą poprzekrajane na pół. Czy naprawdę powinnam tu być jedząc w ten sposób? Znam odpowiedź na to pytanie i z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu dalej tutaj jestem.
Podsumowanie: 310kcal/0kcal
11kcal pochodzi z kawy. Poległam. Na ten moment nie mam żadnych uczuć z tym związanych.
Jestem jebanym spierdolonyn spasionym grubasem, muszę się wziąć za siebie i schudnąć 5 kilo w dwa tygodnie albo się wieszam.
Zjedzone 1100
Spalone 200
Total 900
(Nie liczyłam dokladnie kalorie jak zawsze zawyżylam szacując )
Wstalam o 11 i na sniadanie monsterek zero ofc,potem jakos o 13 stwierdzilan ze chce drugiego,potem zjadlam 2 skyry i twixa(wyrzygane) i to mialo byc na tyle ale potem tak strasznie mn ciągnelo ze zrobilam sobie herbatke moją fav ,na koniec dnia niestety jeszcze mega duzo ogorkow malosolnych i z 300 g sykra. Przynajmn nie jakis ogromny binge moglo być gorzej ale nie jestem zadowolona wcale
Z plusow nie jadlam jeszcze więcej wieczorem ,z minusów to za duzo kalori zjedzonych a za mało spalonych.
jutro rano 3 forlaxy rozpuszcze sobie w herbatce i pochodze na biezni . Napewno chce minimum 30 k krokow bo dzis to jakis zart +chce wazyc do konca wakcji 45 kg( oczywiscie im mniej tym lepiej wiec musze sie bardziej starać).
Nie wiem jak sie zmotywowac zeby jutro nie zjesc tryljona kalori juz czuje ze cos slabo widze tego fasta