Czasem najtrudniej to nie powiedzieć nic, chociaż w środku wszystko krzyczy.
ojovivo
h

Kiana Khansmith
occasionally subtle
Interview Vampire Daily
🩵 avery cochrane 🩵

shark vs the universe
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

pixel skylines

Discoholic 🪩

izzy's playlists!
Fai_Ryy
Sweet Seals For You, Always

❣ Chile in a Photography ❣
Noah Kahan
Lint Roller? I Barely Know Her
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
Keni
RMH
No title available

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Germany
seen from Tunisia
seen from United States

seen from Australia

seen from France

seen from United States
seen from Australia
seen from United States

seen from United States
seen from Mali
seen from United States

seen from United States
seen from Türkiye
seen from Russia

seen from Pakistan

seen from Canada

seen from Indonesia
seen from United States
@solitaryymind
Czasem najtrudniej to nie powiedzieć nic, chociaż w środku wszystko krzyczy.
Miałam nie palić a palę. Miałam nie jeść a jem. Miałam nie pić a pije. Miałam nie żyć a żyje..
Nikogo nie obchodzi, ile razy musiałaś się podnosić, ile razy pękałaś w środku i jak wiele zostawiło w tobie blizn. Możesz upaść, możesz na chwilę stracić siłę, ale życie nie czeka. Każe ci wstać i iść dalej. Więc idziesz. Próbujesz. Dajesz z siebie wszystko. A mimo to wciąż masz wrażenie, że to za mało. Jakby nigdy nie można było zrobić wystarczająco dużo.
Najtrudniejsze walki to te, które toczysz w ciszy i o których nikt poza tobą nie wie.
Przetrwasz ale staniesz się kimś innym...
Nie zawsze nienawiść rodzi się z tego, że zrobiłaś coś złego. Czasem wystarczy, że przestałaś żyć według czyjegoś scenariusza.
Najbardziej boli nie sama cisza. Najbardziej boli to, że wciąż odruchowo chcę opowiedzieć ci o swoim dniu. A potem przypominam sobie, że już dawno przestałam być kimś, z kim chciałaś dzielić swoją codzienność.
Wytrzymujesz wszystko w ciszy. Milczysz. Zaciskasz zęby. Udajesz, że nic cię nie boli. Aż w końcu nie wytrzymujesz. Wtedy wszyscy widzą tylko twój wybuch, ale nikt nie pamięta miesięcy, a czasem lat, w których tłumiłaś ból. Nagle to inni stają się ofiarami, a ty w ich oczach jesteś tą najgorszą osobą.
Popełniłam już dużo błędów teraz czas popełnić coś innego.
A co gdyby tak wyjść z domu wyłączyć telefon i już nigdy nie wrócić?
Najgorsza pułapka? Przyzwyczaić się do życia bez radości. Budzisz się. Robisz swoje. Bez radości. I mija kolejny dzień, którego nawet nie pamiętasz.
Kiedy świat za drzwiami wydaje się zbyt ciężki. Samo wstanie z łóżka i wyjście z domu kosztuje więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Nikt nie widzi zmęczenia, smutku ani walki, która toczy się w środku. A ty najbardziej chciałabyś po prostu schować się przed całym światem.
Czasem nieważne, co zrobisz i ile z siebie dasz. Dla niektórych i tak zawsze będzie za mało, a twoje wysiłki nigdy nie zostaną docenione.
Nikogo nie obchodzi twój głód, choroba czy bezrobocie. Ale spróbuj być szczęśliwy, a zobaczysz, ilu nagle zacznie to uwierać.
Cokolwiek zrobię, to wciąż za mało. Jakbym biegała w miejscu, starając się dogonić oczekiwania, których nigdy nie spełnię. Każdy ruch wydaje się błędem, każda próba dowodem na to, że do niczego się nie nadaję.
Nie mam planów na moją przyszłość, bo nigdy nie planowałam mieć przyszłości.
Nie potrafię sobie pomóc... Jestem, żyję, oddycham, ale co dalej... jak żyć...? Codziennie zadaję sobie to pytanie i czuję, że dla mnie już jest za późno.