Gdy komuś się przedstawiam i opowiadam o sobie - czuję ogromny wstyd.
Gdy pytają kim jestem, ja nie mam prostej odpowiedzi.
Krótko rzucam „dziwnym człowiekiem”, ponieważ brak mi słów by wytłumaczyć ten bałagan z którego się składam.
Zbyt wiele części siebie zgubiłam, zbyt wielu ludzi mi je zabrało, niektóre sama do kosza wyrzuciłam. I dziś jestem chodzącym dziwakiem, żyjącym w chaosie przez te wszystkie braki.











