,,𝒀𝒐𝒖'𝒓𝒆 𝒃𝒐𝒓𝒏 𝒂 𝒃𝒊𝒕𝒄𝒉, 𝒏𝒐𝒕 𝒎𝒂𝒅𝒆 𝒐𝒏𝒆"

Kiana Khansmith
Jules of Nature
will byers stan first human second
Claire Keane
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
KIROKAZE

Kaledo Art
todays bird
Cosimo Galluzzi

@theartofmadeline
wallacepolsom
No title available
noise dept.

tannertan36
hello vonnie
Xuebing Du
h
TVSTRANGERTHINGS
ojovivo
Stranger Things

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Malaysia

seen from United States
seen from Singapore

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from Malaysia
seen from United States
seen from Germany
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Switzerland

seen from Malaysia
seen from Spain

seen from Spain

seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from United States
@alwaystry
,,𝒀𝒐𝒖'𝒓𝒆 𝒃𝒐𝒓𝒏 𝒂 𝒃𝒊𝒕𝒄𝒉, 𝒏𝒐𝒕 𝒎𝒂𝒅𝒆 𝒐𝒏𝒆"
“Najodważniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem, było kontynuowanie życia, kiedy chciałem umrzeć.”
—
"Każdy człowiek ma swój limit. Limit uczuć. Limit bólu. Limit łez. Limit nienawiści. A nawet limit przeprosin. Czasem ludzie potrafią wytrzymać długo. Długo i cicho, by wyciągnąć wnioski. A potem zebrać się i odejść bez najmniejszych wyjaśnień."
- W sieci uczuć
Nie rozumiesz? Zrozum.
Nie masz pieniędzy? Zarób.
Jesteś gruby? Schudnij.
Jesteś chory? Wylecz się.
Masz dość życia? Zabij się.
Hotel? Trivago.
,,𝑺𝒛𝒄𝒛𝒆̨𝒔́𝒄𝒊𝒆 𝒔𝒊𝒆̨ 𝒖𝒍𝒂𝒕𝒏𝒊𝒂, 𝒕𝒓𝒂𝒇𝒊𝒂 𝒘 𝒔𝒆𝒓𝒄𝒆 𝒋𝒂𝒌 𝒃𝒐𝒎𝒃𝒂 𝒂𝒓𝒎𝒂𝒕𝒏𝒊𝒂".
,,𝑲𝒊𝒆𝒅𝒚 𝒌𝒕𝒐𝒔́ 𝒎𝒊 𝒅𝒓𝒐𝒈𝒆̨ 𝒘𝒔𝒌𝒂𝒛̇𝒆, 𝒔𝒘𝒆 𝒑𝒍𝒂𝒎𝒚 𝒏𝒂 𝒓𝒆̨𝒌𝒂𝒄𝒉 𝒖𝒌𝒂𝒛̇𝒆".
,,𝑼𝒈𝒂𝒏𝒊𝒂𝒎𝒚 𝒔𝒊𝒆̨ 𝒛𝒂 𝒑𝒓𝒐𝒃𝒍𝒆𝒎𝒂𝒎𝒊, 𝒂 𝒊 𝒕𝒂𝒌 𝒋𝒆𝒔𝒕𝒆𝒔́𝒎𝒚 𝒘𝒂𝒓𝒊𝒂𝒕𝒂𝒎𝒊"
,,Ciemność, ciemność, budzę ciemność. W białym lustrze widzę czarną piękność. Krwawi, płaczę i błaga o litość, jej lament łamie mą załamaną nicość".
Żyjemy w pustej przestrzeni technologii. Otacza nas ciemny świat mitologii. Kroczymy krętymi ścieżkami, podły naród rzuca kamieniami. Na tronie siedzi kot z widłami, ludzie są marionetkami. Wieczna walka z zieloną zarazą, brak pieniędzy, wojny persfazją. Życie ludzi wisi na włosku, nie próbujcie żyć po polsku. Ten kraj się zawala, rząd w nas gazem napierdala, protesty, kradzieże, włamania, pani pł...dek matki otumania. Ludzie to wraki człowieka, unia o nasz kraj docieka. Zwierzęta giną za futerka, to nie jest żadna nędzna gierka. Ciemne gazy zbierają się na ziemią, lodowce są przepełnione chemią. Klimat i ziemia się zmienia, japierdole to są początki cierpienia, ale wróćmy do Polski, tej pierdolonej wioski. Rząd na czele z kotem, nie wie co jest podmiotem. Tych tragicznych strat, ludzie mówią im mat. Wychodzą na ulicę, biorą serca jak gaśnice. Próbują zapanować nad pożarem, stoją między młotem a kowadłem, Szukają cienia ratunek, proszą kraje o opatrunek. Unia straszy nasz kraj, rząd mówi, że to raj. Z której strony ja się pytam? Z Prze...ławem się nie witam! Nie chce homofobi w szkole, wolę oglądać już Opole. Teraz czas na lekcje w internecie, czuję się jak w szkolnym gabinecie. Nauczyciele coś gadają, inni inne rzeczy omawiają. Każdy robi to co robi, ale jednej rzeczy się boi, tej odpowiedzi zmuszonej w niedoli. Na szczęście znamy na to sposób, kilka mądrych w klasie osób. Powiem wam coś w sekrecie, brak mikrofonu to roku odkrycie. Tylko wielka beczka strachu, nic więcej tylko słowa w piachu. Szpitale czy inne formy pracy, mają was już dość próżniacy. Poprosimy wasze dietki, wy małe melepetki. Gwiazdożycie na salonach, pomagacie w wielkich oporach. Moje drogie kochane, wiedzą nadmuchane. Nie słuchacie pani pł..dek, bo to wirusowy modek. Słuchajcie serca i rozumu, nie zakładacie czarnego kostiumu, który się ukrywa, pod postacią rządu nam zabiera, nasze plany i marzenia, które odeszły w nić wspomnienia.