Są takie chwile, kiedy człowiek najbardziej cierpi nie przez czyjeś odejście, lecz przez sposób, w jaki został wcześniej zatrzymany. Przez słowa pełne obietnic, gesty dające nadzieję i bliskość, która miała znaczyć więcej, niż znaczyła naprawdę. Bo najboleśniej jest wtedy, gdy ktoś najpierw buduje w Tobie dom, a potem zostawia Cię samą w ruinach.












