Cosmic Funnies

No title available
ojovivo

Product Placement
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

ellievsbear

❣ Chile in a Photography ❣

if i look back, i am lost
I'd rather be in outer space 🛸
🩵 avery cochrane 🩵
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
macklin celebrini has autism
No title available
The Stonewall Inn
Lint Roller? I Barely Know Her
No title available
RMH

Kiana Khansmith
almost home

blake kathryn
seen from Bangladesh

seen from Chile

seen from Indonesia

seen from Spain
seen from United States

seen from Italy

seen from India
seen from United Kingdom
seen from Venezuela
seen from Vietnam
seen from United States
seen from United States

seen from Spain
seen from Bangladesh

seen from Iraq
seen from United States
seen from Vietnam
seen from Chile
seen from Ecuador
seen from Indonesia
@sraczysko
The crypt beneath the Church of the Nativity of Our Lord, Loreta, Prague. > Photos by P. Zuchnický.
"Another pleace" + "Lost myself"
("Lost myself"-not published)
I don’t feel the same,
I see a stranger in myself.
In the place where I stopped breathing,
I don’t see myself in your eyes —
I see a stranger all the time.
When I look into my eyes,
I see the lonely distance.
Deadly minds in my flowing tears
Are slowly killing me.
Thoughts are blowing in my head,
Take me to another place
Where I can say goodbye.
,,Another Place"
Take me to the place where I can start breathing,
A deadly mind hides in my tears,
Slowly killing me.
Thoughts are blowing through my head,
Take me to another place.
The rope is already hanging,
the noose is tightening,
the last breath,
eyes staring dully into the distance
poeci cierpią
na choroby
pokryte ciernią -
asteniczne osoby
za furtyną kryją
swoje puste kartki
cicho żyjąc
na dnie niby martwi
dusza artysty
niezauważonego dzieła
nie widzą wszyscy
tego samego nieba
szerzej serce otwarte
na stukot długopisu
słowem rozdarte
w starzejącym się notatniku
"Młody człowiek z plemienia podszedł do starszego, którego mądrość była znana w całej okolicy. Z powagą w głosie powiedział: — Nie chcę już więcej uczestniczyć w tańcach wspólnoty. Starzec spojrzał na niego spokojnie. — Dlaczego, synu? — Bo widzę, jak moja siostra obgaduje innych. Ludzie w kręgu nie wspierają mnie, tylko rywalizują. Podczas tańca każdy próbuje się popisać, zamiast tańczyć razem. Jest tyle rzeczy, które mnie bolą... Starzec skinął głową. — Rozumiem. Ale zanim odejdziesz, proszę cię o jedną przysługę. Weź tę szklankę wody i przejdź z nią trzy razy wokół kręgu. Nie rozlej ani kropli. Młody uśmiechnął się lekko. — To będzie proste. Wziął szklankę i ruszył. Skoncentrowany, ostrożny, przeszedł trzy pełne okrążenia. Gdy wrócił, powiedział z dumą: — Gotowe. Woda cała. Starzec spojrzał mu w oczy. — A powiedz mi... Czy podczas tych okrążeń słyszałeś, jak ktoś mówi źle o drugim? — Nie. — Czy widziałeś, jak ktoś się popisywał? — Nie. — Czy poczułeś brak wsparcia? — Nie, nic z tych rzeczy. Starzec uśmiechnął się łagodnie. — Wiesz dlaczego? Bo byłeś skupiony. Cała twoja uwaga była przy szklance. Nie miałeś czasu, by patrzeć na innych. — Tak samo jest w życiu i w naszym kręgu. Gdy skupiasz się na własnym tańcu, na swojej modlitwie, na swoim rozwoju — nie dostrzegasz błędów innych. Nie oceniasz. Nie porównujesz. Jesteś obecny. — Ten, kto opuszcza krąg z powodu innych, nie przyszedł, by uzdrowić siebie. Ten, kto patrzy na innych zamiast w głąb siebie, nie tańczy dla przodków, lecz dla własnego ego. A ego nie zna uzdrowienia. — Znajdź w tańcu ducha jedności. Ciszę, która rodzi się, gdy umysł przestaje trajkotać. Tańcz dla siebie. Tańcz dla tych, którzy byli przed tobą. Tańcz dla tych, którzy przyjdą po tobie. — Twoim największym zadaniem w tym życiu jest być szczęśliwym. A szczęście... jest w tobie. — Gdy je odnajdziesz, zobaczysz je także w innych."
flickr
---
The rope is already hanging
The noose is tightening
One final breath
Eyes stare dimly into the distance.
---
"Airiina"
She is like an open book with no words. So empty, yet still full—almost overflowing...
with sorrow... regret...
and a faint joy, tainted by the hope for happiness.
Like an empty fairy tale with neither a beginning nor an end.
"Hektor"
When he was born, the thunder roared,
The sky was torn by the clash of steel.
The earth trembled beneath spilled blood,
As gods entwined the fates of war.
Forged in fire, shaped by storms,
No blade nor time could bring him down.
They gave him a name – Hektor, the Titan,
An unyielding spirit, a warrior’s crown.
In the misty breath of autumn’s gloom,
Stone crosses stand as guardians of time,
Whispering prayers in a tongue of doom,
Where leaves still dance in silence sublime.
The quiet hangs heavy, a mourning song,
Voices of past in the trees concealed.
The earth beats softly, where memories throng,
And shadows of hope in the fog are revealed.