A gdy znów odezwie się ten głos,
który odbiera Ci wiarę w siebie i szepcze, że nie dasz rady,
spójrz na drogę, którą już przeszłaś.
Przypomnij sobie tych, którzy odeszli,
a Ty mimo pustki i strachu szłaś dalej.
Przypomnij sobie, ile bólu kosztował Cię każdy krok.
Ile trosk, tęsknot i niespełnionych marzeń nosiłaś w sobie za dnia,
by nocą wypłakiwać je po cichu.
Ile razy samotnie szłaś przez własny huragan.
Ile razy mówiłaś sobie:
„Nie dam rady”,
a jednak szłaś dalej.
Ile rozczarowań, ile smutku i ciężkich dni przetrwałaś.
Z zamkniętymi oczami.
Z zaciśniętymi zębami.
Z bliznami
A jednak przetrwałaś.
I jesteś tutaj.
Silniejsza, niż myślisz.











