Another quiet night at home and a wholesome hug shared between Averyll, Angelus and Astarion.
Uncropped here
seen from United States
seen from United States

seen from South Africa

seen from Philippines
seen from Malaysia

seen from Canada
seen from Indonesia
seen from Malaysia

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from China
seen from Netherlands
seen from China

seen from Malaysia
seen from United States

seen from Czechia
seen from China
seen from Canada

seen from China
Another quiet night at home and a wholesome hug shared between Averyll, Angelus and Astarion.
Uncropped here
Wojciech Siudmak - Idylla
Which of my OC’s ship names is stupider vote now
Mardot (sounds like a wine)
Peppy (it’s literally PEPPY)
Senshiko (sounds like another name entirely)
Higan (could be a disease)
Ardylla (makes me think of an armadillo)
Rollie (again ROLLIE)
Quintina (silly)
"Szczęścia szukaj blisko siebie, bo ono jest w drobnych, codziennych radościach.”
- Joseph Fohat
Krótka sztuczka, śnieżka rzucona w okno i szyba zbita. Krew na ścianie, przy oknie stoi postać w cieniu, a dym rozprzestrzenia się po pokoju. Obłok wywija młynki, a jeleń przystanąwszy na skraju drogi lasu, patrzy na dom. Wróble ćwierkają i piana toczy się im z ust po chwili. Wszyscy skaczą nad tym ciałem, które leży w salonie, skaczą jak przy ognisku, a później przeskakują je na zmianę. Nikt nie wie co się dzieje, ważne jest tylko to, że mamy czekoladę i zaraz ją zjemy. Kolor biały, nie jest lubiany przez większość, a jednak powstawszy do stołu, nie odchodzisz dalej. Przyjdź i powiedz, czemu jadłaś z Malończykiem w barze, zaś nie brązowy tylko czerwony kolor nosił on na twarzy, gdy dowiedział się o tym, jak masz na imię. Podchodzisz bliżej i pytasz o cukier, a ja nie mam co Ci dać. Podchodzisz znowu i pytasz czy cukier mam. Bez zasług i powietrza w ustach podskakujesz, nagle tlenu brak i upadek na trawę. Zielony kolor błyska w oczach, a chmury jakby zniżają się powoli, i coraz szybciej. Bez płaczu i bez trosk, pożyczam Ci ten cukier a Ty lecisz do domu na łeb, na szyję. Otwierasz piekarnik, dorzucasz do ciasta, które piekło się bez cukru. Już prawie się zrobiło, wiec trzesz ten cukier robiąc cukier puder. W głowie się kreci, od tych kulek które rzucają w nas. Oceń siebie, weź pod rękę wiatr i skasuj ten numer, który zalega ci w książce. Bez prohibicji i bez tlenu. Oprawcy idą przed siebie, tylko po to, ażeby przeczytać kolejny kęs. Raz, dwa trzy, witamy my. Zaczyna się gorący dzień.
W cieniu dzikiej jabłoni (on Wattpad) https://my.w.tt/iZTxwU2Qj4 Loki i Sigyn są już ze sobą po słowie. Zakochanym świat jawi się w jaskrawych kolorach. Ale czy tak jest na pewno, czy jednak w panującej wokół sielance nie czyhają zagrożenia? Podwójne drabble - 200 słów
Przejeżdża tędy masa ludzi,
lecz niewielu zdaje sobie sprawę, że przepływają rwącym potokiem wijącym się pośród idyllicznych wzgórz.