Jakiś czas temu powstał nowy ruch, sigmy. Na początku idea ta była dobra. Skupienie się na sobie, własnym dobrze. W pewnym momencie Andrew Tatte zaczął przekazywać wartości nastolatka ze złamanym sercem. W tym momencie ta ideologia stała się dla mnie jednym wielkim nieporozumieniem. Dlatego też zaczęłam określać tą grupę chłopaków Srigmami.
Andrew uczył, braku szacunku do kobiet, żeby później zacząć im wmawiać, że w ten sposób chciał pokazać na kogo mają uważać. Również wmawiał, że pieniądze są najważniejsze. Jaki jest w tym problem? Pieniądze zaślepiają co od dawna udowadnia nam wyścig szczurów. Są ważne, ale nie najważniejsze. Andrew zamiast przekazywać realne wartości jak honor, szacunek do kobiet, prawdziwą, braterską przyjaźń. Nauczył młode pokolenie frajerstwa i konsumpcjonizmu.