Najlepsze muffiny na świecie
Dzisiaj jest dzień wyjątkowy, bo podzielę się z wami najlepszym na świecie przepisem na muffinki. Jeśli je lubicie, to porzucicie poprzednio stosowane przepisy, a jeśli jesteście w temacie nowi, to nie szukajcie dalej, to jest to.
Przedmiotowe muffinki są tak pyszne, że jak nigdy miałam dwóch pomocników do stylizacji, bo założyli, że proces będzie polegał na ich jedzeniu. I zjedli, także zdjęcia są skromne i szybkie. Sekretem jest dużo malin, truskawek i dodatek masła orzechowego.
Oryginalny przepis pochodzi z mojej ulubionej książki Bondi Harvest Guya Turland.
Potrzebujesz na ciasto:
2 szklanki mąki
1 łyżka proszku do pieczenie
1 szklanka brązowego cukru
1 jajko
225g naturalnego jogurtu
160ml rzadkiej śmietany
80g rozpuszczonego masła
Dodatkowo potrzebujesz:
300g malin
250g truskawek
1 łyżka miodu
skórka starta z 1 cytryny
100g masła orzechowego (jakiekolwiek macie)
25g prażonych orzechów (wybór dowolny)
Rozgrzej piekarnik do 170*C. Umieść papier do pieczenia w wysmarowanych tłuszczem otworach w tacy na 12 muffinek.
W misce zmieszaj pocięte truskawki (jeśli masz duże), maliny, miód, skórka z cytryny i odstaw na jakieś 30 minut. Chodzi o to, by smaki się połączyły i muszę przyznać, że to działa.
W drugiej misce zmieszaj składniki na ciasto.
Wypełnij każdy otwór do połowy ciastem, umieść na środku łyżkę owocowego miksu, dodaj łyżeczkę masła orzechowego i przykryj ciastem. Poprusz orzechami na wierzchu.
Piecz przez około 40 minut i postaraj się nie zjeść wszystkich od razu.
Smacznego, Marta

















