Dziś w książce „Burza i zwierciadło” Krzysztofa Mrowcewicza poznałem łac. wyrażenie 'sub rosa', a jeszcze tego samego wieczora oglądając 1z10 usłyszałem pytanie o toż właśnie. Co za piękny zbieg okoliczności!
Misplaced Lens Cap
occasionally subtle

Origami Around

if i look back, i am lost
taylor price

oozey mess

Kaledo Art

roma★
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
todays bird
Cosimo Galluzzi
Game of Thrones Daily
Show & Tell

tannertan36

#extradirty
ojovivo
Peter Solarz
Keni
will byers stan first human second
seen from United States

seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Argentina
seen from United States
seen from United States
seen from Iraq

seen from Canada
seen from Türkiye
@panbasior
Dziś w książce „Burza i zwierciadło” Krzysztofa Mrowcewicza poznałem łac. wyrażenie 'sub rosa', a jeszcze tego samego wieczora oglądając 1z10 usłyszałem pytanie o toż właśnie. Co za piękny zbieg okoliczności!
29 VII
Dzień zachwytów muzycznych. Najpierw koleżanka Justyna z pomocą NI (Natural Inteligence), odkryła mi, po kilkukrotnych moich podejściach do tematu (raz to ze znajomymi muzykami, to znów z pomocą aplikacji Shazam, która za nic nie chciała wyłowić właściwych nut pośród gwaru głosów), co za utwór mam na nagraniu w kamerze. A z jednej strony bardzo mi to było potrzebne, by użyć go jako podkładu, a z drugiej po prostu już męczyło, zwłaszcza że utwór ten w dzieciństwie był mi doskonale znany. A była to Serenada Schuberta. Natomiast trochę przy tej okazji natrafiłem w YouTubie na absolutnie zachwycający koncert skrzypcowy E-dur, opus 64 Mendelssohna. Osobom czytającym nuty polecam co najmniej raz wysłuchać śledząc zapis nutowy. Zwróćcie uwagę, że w opisie filmu są linku do dwóch dalszych części tego koncertu.
28 VII
Zachwyty dwa. Śmierć i sernik. Śmierć jak kromka sernika... Pierwszy zachwyt wzbudziło we mnie niezwykle mroczne (jak przystało na klimat Warhammera), w opisie Mistrza Gry, utracenie punktu Przeznaczenia, przez odgrywaną przeze mnie postać Treala, podczas sesji w ramach kampanii Szara Eminencja (lochy pod świątynią Ulryka w Middenheim, złamany ciężarem swego brzemienia Ar-Ulryk, ja przykuty łańcuchami do ściany, dialog o życie i śmierć, Prawo Śnieżnego Króla, te klimaty...). Drugi zachwyt to pyszota sernik zrobiony przez Panią Stokrotkę. :)
27 VII
Ach, te moje zbiegi okoliczności! Tego samego wieczora, w którym Pani Stokrotka opowiedziała mi o swoich zachwytach nad Jeziorem Como (po powrocie z wypadu do Włoch), włączam sobie pierwszy odcinek nowego (2016) McGyvera, a tam scena otwierająca wygląda tak jak ją widzicie na powyższym zdjęciu! :o A to nie jedyny zachwyt tego dnia, bo wcześniej graliśmy z przyjaciółmi w 'muzealnego' Dixita z naprawdę przepięknymi kartami przedstawiającymi dzieła z Muzeum Narodowego w Krakowie, zaś podniebienie me pod niebiosa ulatywało pod wpływem soku jabłkowego z własnoręcznie wciskanych w sokowirówkę jabłuszek.
26 VII
A czasami zachwycają rzeczy tak proste — jak choćby zjedzenie sałaty ze śmietaną, którego to połączenia nie smakowało się od lat, a w dzieciństwie było bardzo częstą formą surówki. Ach! Ale jak to często w życiu pana Basiora bywa, zachwytów wieczorem lub nocą dopełnia jakiś film, tym razem tegoroczny „Karate Kid: Legends”. Więcej kadrów w poście na moim fanpejdżu QLKA # Qltowe Kadry: Karate Kid: Legends
Baranki - przygotowanie dzieci do Pierwszej Komunii Świętej w rodzinie. Pomagamy rodzicom towarzyszyć dzieciom w odkrywaniu wiary.
25 VII
Dziś zachwycił mnie śliczny śpiew pewnego kilkuletniego Stasia z zaprzyjaźnionej Rodzinki, która opowiedziała również o zachwycającym czasie ich wspólnego (tj. córki i jej rodziców) przygotowania do I Komunii Świętej w ramach formacji zwanej Baranki. (Posyłam Wam 'agnusowe' pozdrowienia!;)
24 VII
Pani Stokrotka podzieliła się z Panem Basiorem spostrzeżonym w zbiorach muzealnych Pałacu Rzeczypospolitej — przodkiem Yody (grandpa Yoda?) uwiecznionym na kartach jednego z psałterzy. Zachwycony Basior przezwał zaraz ów zabytek literatury judaistycznej — psałterzem joda-istycznym (suuuche, wiem;).
23 VII Czasami dla zachwytowego pewniaka oprócz czegoś nowego wrzucę sobie na filmowy ruszt sprawdzonego klasyka. Bywa, że dzięki temu mam zachwyt dubeltowy. Tym razem klasykiem był „Karate Kid”, a świeżym zachwytem „Burza w oddali” (Distant Thunder). Nomen omen w obu występuje znakomity Ralph Macchio. Więcej kadrów z tych filmów w postach na moim fanpejdżu QLKA # Qltowe Kadry: 1) Karate Kid 2) Distant Thunder
22 VII Oba filmy obejrzane tego dnia były w baśniowym nastroju, choć jeden pokazywał fikcyjną przyszłość, drugi zaś fikcyjną przeszłość. Pierwszy (Jupiter Ascending) zachwycał głównie efektami, drugi zaś (La leggenda del pianista sull'oceano) fabułą, ale to co mnie (detektywa niezwykłych zbiegów okoliczności w mym życiu osobistym) urzekło i zachwyciło absolutnie, to fakt, że obejrzałem akurat te dwa filmy w przypadkowym zestawieniu, z dwóch niezależnych powodów, a tymczasem w obu z nich główny bohater rodzi się na... statku na środku oceanu! Więcej kadrów z tych filmów w postach na moim fanpejdżu QLKA # Qltowe Kadry: 1) Jupiter Ascending 2) La leggenda del pianista sull'oceano [cz. 1] 3) La leggenda del pianista sull'oceano [cz. 2]
podkład: Ludovico Einaudi — Experience
21 VII Po przebudzeniu zachwyciły mnie sierpówki, które niedawno się sprowadziły w okolice naszego tarasu...
21 VII ...a przed snem zabawna komedyjka z Louis de Funes. „Gamoń” (oryg. Le corniaud), 1965 Więcej kadrów z tego filmu w poście na moim fanpejdżu QLKA # Qltowe Kadry: https://www.facebook.com/QltoweKadry/posts/pfbid0s4rBKi9JpTqrkZHXUwRUDeW2yXyy3Go4RVT9EcfkUBYFKzaskskQE7M18bPAuDCAl
20 VII Pana Kota z Siekierek spotkać, i parę mruczeń zamienić, zawsze zachwyca. :) A tego samego dnia zachwyciło mnie dwóch kumpli, którzy podczas towarzyskiej gry w siatkę, stojąc po jej przeciwnych stronach, tuż po tym gdy jeden pięknie zblokował atak drugiego, pod siatkę przybyli sobie piątkę. Docenić zagranie przeciwnika, oto prawdziwy duch sportu!
Absolutnie zachwycił mnie film „Mój kuzyn Vinny” (My Cousin Vinny) z 1992, z uwielbianym w dzieciństwie, a mimo to do niedawna znanym z tylko jednej roli (Karate Kid) Ralphem Macchio oraz znakomitym, choć znanym mi głównie z komediowych ról, Joe Pesci (i tu ma rolę zabawną, choć nie głupkowatą). Więcej kadrów z tego filmu w poście na moim fanpejdżu QLKA # Qltowe Kadry: https://www.facebook.com/QltoweKadry/posts/pfbid02nfHmzxD7FRo6BuQFG44CZNtu5ieTZH2XGaeAt225hoEufRK3abdUZoMVGJe7e7Pzl