D-Czego oczekujesz robiąc te wszystkie rzeczy? E-Oświecenia! D-Czym według Ciebie jest oświecenie? E- Tego jeszcze nie wiem, ale wtedy na pewno będę kompletny, wszystko się zmieni, będę znał wszystkie odpowiedzi, nic mnie nie zdziwi ani nie zaskoczy. A w środku będą strzelać fajerwerki i będzie ode mnie bić blask, któremu nikt się nie oprze. D- Znasz historię oświeconego, który nosił wodę? E- Nie. D- W wiosce mieszkał pewien stary mędrzec, który rąbał drewno i nosił wodę. Wszyscy nazywali go oświeconym. Młody mnich również chcący doznać Oświecenia udał się do wioski znalazł starca i pyta jak tego dokonać. Mędrzec mówi : Nie wiem. Każdy ma swoją indywidualną ścieżkę. Pada drugie pytanie : Co się zmieniło w Twoim życiu? Mędrzec na to: praktycznie nic. Nosiłem wodę i rąbałem drewno, teraz robię dokładnie to samo, tylko świadomie.
Szukamy nie wiadomo jakich odczuć i przeżyć. Komplikujemy wszystko bo to nie może być takie proste. A właśnie im prościej, im łatwiej tym jest to bliższe celu... Oczekujemy fajerwerków i nagłego zwrotu w naszym życiu. Wszystko się zmieni Tu, Teraz Natychmiast! Według mnie jest to: Konsekwencją codziennych wyborów i nagrodą za wiarę w siebie, ciszą, prostotą, łagodnością, światłem, spokojem... A zmiany? Przyjdą oczywiście, ale one są jak rośliny w ogrodzie. Najpierw trzeba przygotować im dobre miejsce, zasiać nasiona, troskliwie pielęgnować to miejsce, podlewając i odchwaszczając i co najważniejsze czekając. Wtedy wydaje nam się, że nic się nie dzieje, nic się nie zmienia, aż przychodzi taki dzień, że nagle to czujesz... W środku. Nadal nosisz wodę i rąbiesz drewno, ale robisz to ze świadomością. Jesteś w tym świecie, ale już nie z tego świata.















